Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężczyzna znęcał się nad psami. Sąd w Białymstoku ogłosił wyrok

7 listopada 2022, 13:24
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sędzia wyrok
<p>Sędzia wyrok</p>/ShutterStock
Na rok więzienia w zawieszeniu i 5-letni zakaz posiadania zwierząt skazał w poniedziałek Sąd Rejonowy w Białymstoku 72-letniego mężczyznę oskarżonego o znęcanie się nad psami, które trzymał w skandalicznych warunkach, rozmnażał a szczenięta sprzedawał. Zarzuty dotyczyły dziewiętnastu psów różnych ras.

Wyrok zapadł w trybie dobrowolnego poddania się karze. Skazany ma też zapłacić 7,5 tys. zł na rzecz Pogotowia dla Zwierząt, które to stowarzyszenie - po anonimowym zgłoszeniu - przeprowadziło interwencję na posesji, gdzie znajdowały się zwierzęta, potem zajmowało się leczeniem tych psów i zapewnieniem im domów tymczasowych. Po uprawomocnieniu się wyroku, będą one mogły trafić do domów stałych, bo sąd rejonowy w wyroku orzekł o ich przepadku.

Mężczyzna stosował "okrutne metody hodowli"

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku oskarżyła 72-letniego emeryta o znęcanie się nad psami, poprzez stosowanie "okrutnych metod ich hodowli". Działalność ta została ujawniona jesienią 2021 roku na posesji w podbiałostockiej miejscowości. Z aktu oskarżenia wynika, że zwierzęta przetrzymywane były w klatkach i na łańcuchu, w stanie rażącego zaniedbania, brudne i zaatakowane przez pchły, były też niewłaściwie karmione, często nie miały wody, niektóre chorowały.  Mężczyzna przyznał się. Z wyjaśnień złożonych przez niego w śledztwie wynikało, że naprzeciwko działki, na której rozpoczął budowę domu, jest posesja, której właściciele zgodzili się, aby - jak to ujął - "trzymał tam pieski". Było to dziewiętnaście psów różnych ras. Na początku kupił od prywatnych osób pięć suk rasy west highland white terrier, potem dokupował kolejne, m.in. cztery suki i psa rasy mops czy sukę buldoga francuskiego.

"Zapewniał, że zwierzęta były pod opieką weterynarza"

Zapewniał, że zwierzęta były pod opieką weterynarza. Twierdził, że warunki bytowe "może nie były najlepsze, ale nie były złe". - wyjaśniał. W jego imieniu psy sprzedawał "inny hodowca". W taki sposób sprzedał dwa ratlerki po 400 zł za psa. Zapewniał, że psów nie bił, nie głodził i nie robił im krzywdy. Pytany przez sąd, dlaczego - nie mając warunków i możliwości właściwego utrzymania psów oraz żadnego przygotowania, to robił - odpowiedział, że "z głupoty i trochę z zamiłowania". - mówił. Twierdził, że zabierał psy na spacery, choć zaznaczył, że po trzy naraz.

Oskarżycielem posiłkowym w sprawie było stowarzyszenie Pogotowie dla Zwierząt. Jak mówił jego przedstawiciel, opieka, żywienie i leczenie tych psów - po interwencyjnym odebraniu ich właścicielowi - kosztowało w sumie kilkadziesiąt tys. zł. Ostatecznie w poniedziałek zapadł wyrok roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata, sąd orzekł też 5-letni zakaz posiadania zwierząt, zasądził 7,5 tys. zł nawiązki na rzecz Pogotowia dla Zwierząt i zdecydował o przepadku psów, tzn. o odebraniu ich właścicielowi.

"Warunki, w których psy były trzymane, były skandaliczne"

- powiedziała sędzia. Dodała, że słowa skazanego, iż lubi on zwierzęta, należy w okolicznościach sprawy uznać za "kuriozalne".

Zaznaczyła, że gdyby nie wcześniejsza niekaralność oskarżonego, jego wiek i sytuacja rodzinna (konieczność opieki nad chorą żoną), zapadłby wyrok bez zawieszenia. Sędzia Paszkowska wyraziła przy tym nadzieję, że wyrok będzie oddziaływał też na społeczeństwo i jego świadomość prawną.

autor: Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj