Wyrok wydany w piątek przez Sąd Okręgowy w Poznaniu nie jest prawomocny. Sędzia Dorota Biernikowicz podkreśliła w uzasadnieniu wyroku, że wina i sprawstwo oskarżonego nie budzą żadnych wątpliwości. Wskazała też, że „pokrzywdzona nie zrobiła nic, czym mogłaby sprowokować oskarżonego – była tylko uprzejma”.
Okoliczności zdarzenia
Do zdarzenia doszło w lutym tego roku na jednym z parkingów w Gostyniu (woj. wielkopolskie). Jak informowała wówczas policja, do kobiety idącej parkingiem podszedł mężczyzna i oblał ją żrącą substancją, którą miał w strzykawce. Sprawca w chwili zdarzenia miał maseczkę na twarzy i kaptur na głowie. Poszkodowana z poparzeniami twarzy trafiła do szpitala.
Sąd wymierzył oskarżonemu karę 6 lat więzienia
W piątek sąd wymierzył oskarżonemu karę 6 lat pozbawienia wolności i orzekł zapłatę nawiązki na rzecz pokrzywdzonej w wysokości 50 tys. zł. Na oskarżonego nałożony został także 8-letni zakaz zbliżania się do Lidii S. na odległość mniejszą niż 50 metrów, a także 8-letni zakaz jakiegokolwiek kontaktowania się z pokrzywdzoną. – zaznaczyła.
Wyjaśnienia oskarżonego
Sędzia przypomniała wyjaśnienia oskarżonego, w których podkreślał: – mówił.
Uzasadnienie wyroku
Sędzia w uzasadnieniu wskazała, że to tragiczne zdarzenie odcisnęło wielkie piętno na życiu Lidii S. Podkreśliła, że tylko szybka reakcja pokrzywdzonej i przemycie oczu uratowało jej wzrok. – mówiła. – powiedziała.
Prokurator wnosił o karę bezwzględnego pozbawienia wolności
Prokuratura w akcie oskarżenia zarzuciła mężczyźnie "usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, w szczególności w postaci pozbawienia człowieka wzroku, lub trwałego istotnego zeszpecenia w ten sposób, że wylał on ze strzykawki żrąca substancję chemiczną na twarz Lidii S., lecz zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na długość dyspozycji na środek żrący, powodując u niej jednak obrażenia w postaci oparzeń termicznych spojówek i rogówek obu gałek ocznych, skóry, twarzy, małżowiny usznej prawej, prawej jamy nosa i ust, śluzówek jamy ustnej".
Czyn zarzucany mężczyźnie zakwalifikowano jako usiłowanie dokonania zabroni, grozi za to kara od 3 do 15 lat więzienia. Prokurator w mowie końcowej wniósł o wymierzenie oskarżonemu kary bezwzględnego pozbawienia wolności na 6 lat, a także zasądzenia nawiązki w wys. 10 tys. zł oraz wymierzenie oskarżonemu 8-letniego zakazu kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonej na odległość mniejszą niż 30 metrów.
Pełnomocnik poszkodowanej kobiety – oskarżycielki posiłkowej w sprawie – poparł wniosek prokuratora w zakresie wymiaru kary wskazując, że działanie oskarżonego było "świadome, celowe i zaplanowane". Pełnomocnik wniósł jedynie o zwiększenie kwoty nawiązki do 90 tys. zł. Obrońca natomiast wniósł o uniewinnienie oskarżonego z zarzucanego mu art. 156, ewentualnie o łagodny wymiar kary.
Lidii S. nie było w sądzie podczas ogłaszaniu wyroku. Jej pełnomocnik adw. Mateusz Łątkowski powiedział, że jest usatysfakcjonowany wyrokiem. Dodał, że pokrzywdzona nadal odczuwa skutki tego ataku.- powiedział. Podkreślił, że "ten wyrok powinien odwoływać się do społeczeństwa i przestrzegać potencjalnych sprawców tego typu przestępstw przed popełnianiem takich czynów".
autor: Anna Jowsa