Za odrzuceniem projektu w pierwszym czytaniu było 300 posłów, 99 było przeciwnego zdania, a 27 wstrzymało się od głosu.

Wniosek o odrzucenie projektu zgłosiły Koalicja Obywatelska, Lewica, Koalicja Polska i Polska 2050.

Reklama

W końcu grudnia zeszłego roku Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek, działaczki antyaborcyjnej, złożyła w Sejmie, wraz z ok. 150 tys. podpisów, obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz innych ustaw.

Projekt przewidywał kary za m.in. informowanie o możliwości przerwania ciąży w kraju i za granicą.

Projekt zakazywał publicznego propagowania jakichkolwiek działań dotyczących możliwości przerwania ciąży na terenie kraju i poza jego granicami.

Bez zaskoczenia

Odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu zapowiadał m.in. rzecznik rządu Piotr Müller. -Ten projekt jest projektem obywatelskim, nie jest projektem Prawa i Sprawiedliwości - podkreślił Müller. Nie poprzemy tego projektu i będziemy głosować za odrzuceniem tego projektu w pierwszym czytaniu, co jest pewnego rodzaju wyjątkiem, bo - tak, jak państwo wiecie - co do zasady projektom obywatelskim - nawet, jak się z nimi nie zgadzamy - dajemy szansę w pracach komisyjnych, natomiast wiemy, że ten temat jest wyjątkowo skupiający uwagę opinii publicznej, budzący emocje, a nasze stanowisko jest jasne w tym obszarze, dlatego odrzucimy go w pierwszym czytaniu - dodał.