Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczny chaos w Rumunii. Największy protest i kontrowersje po unieważnieniu wyborów

12 stycznia 2025, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rumunia flaga
Polityczny chaos w Rumunii. Największy protest i kontrowersje po unieważnieniu wyborów/dziennik.pl
W niedzielę ulice Bukaresztu wypełniły się tłumami protestujących, którzy domagali się przeprowadzenia drugiej tury wyborów prezydenckich. Protest był reakcją na decyzję rumuńskiego sądu konstytucyjnego, który unieważnił wyniki pierwszej tury, wygranej przez prorosyjskiego kandydata Călina Georgescu. Organizatorzy, na czele z George Simionem, liderem partii Sojusz na rzecz Zjednoczenia Rumunów, określili demonstrację jako największą od lat.

Decyzja sądu konstytucyjnego o roku wywołała silne emocje w społeczeństwie. Sąd uznał, że kampania Georgescu mogła być efektem manipulacji i ingerencji zewnętrznej, co doprowadziło do unieważnienia głosowania i nakazu powtórzenia całego procesu wyborczego.

Frekwencja i atmosfera protestu

oszacowała liczbę uczestników na około 20 tysięcy, podczas gdy organizatorzy twierdzili, że w manifestacji wzięło udział nawet 100 tysięcy osób. Tłum skandował hasła takie jak "Wolność!" i "Przywróćcie drugą turę!". Wśród demonstrantów widoczne były portrety Georgescu, ikony prawosławne, a sprzedawcy uliczni handlowali flagami i wuwuzelami.

Wypowiedzi uczestników protestu

Protestujący podkreślali swoje rozczarowanie sytuacją polityczną w kraju. Bogdan Danila, 43-letni kierowca ciężarówki, skomentował:

Inna uczestniczka, Cornelia, owinięta rumuńską flagą, dodała:

Co dalej? Możliwy nowy termin wyborów

Proeuropejska koalicja rządowa wciąż nie ustaliła ostatecznego harmonogramu wyborczego, ale rozważane są dwie tury Urzędujący prezydent Klaus Iohannis, którego kadencja zakończyła się 21 grudnia, pozostanie na stanowisku do czasu wyboru następcy.

Czy Georgescu znów wystartuje?

Nie jest jasne, czy który sprzeciwia się wsparciu Rumunii dla Ukrainy w konflikcie z Rosją, będzie mógł ponownie ubiegać się o urząd prezydenta. Jego udział w przyszłych wyborach stoi pod znakiem zapytania ze względu na kontrowersje wokół kampanii i podejrzenia o wpływy zewnętrzne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj