O TV Republika ostatnio znowu zrobiło się głośno. Kilka dni temu nadawanie rozpoczął kanał Newsmax Polska. Do nowej stacji dołączył już Dominik Próba, który wcześniej pracował właśnie w stacji Tomasza Sakiewicza.
Problemy w TV Republika
W rozmowie z Wirtualnymi Mediami jeden z informatorów twierdzi, że aż 70 proc. zespołu TV Republika myśli o przejściu. Powodem mają być opóźnienia w wypłatach. Tomasz Sakiewicz dementuje w rozmowie z portalem te doniesienia. Patrząc na inne telewizje, to my płacimy nawet szybciej, ale próbuję przyzwyczaić ludzi do tego, że to nie jest typowa firma, w której pierwszego dostaje się pieniądze na rachunek. Są takie media, już nie będę wymieniał nazwy, gdzie po dwóch miesiącach od wystawienia rachunku dostaje się pieniądze. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego - mówił w rozmowie z Wirtualnymi Mediami.
TV Republika prosi widzów o pieniądze
Od dłuższego już czasu dziennikarze TV Republika apelują do widzów na antenie, by wspierali finansowo stację. Darowizny od widzów to znaczna część pieniędzy, dzięki którym działa TV Republika. Na ekranie podczas emisji podawany jest numer konta bankowego oraz kod QR, dzięki któremu można przekazać środki. TV Republika promuje także takie produkty jak platforma e-commerce Goryla.pl czy podcast "13 piętro". Kody do wsparcia TV Republika są widoczne prawie cały czas na antenie.
Tak Miłosz Kłeczek namawia do wpłat na TV Republika
O wsparcie finansowe stacji walczą również prowadzący. Jednym z nich jest Miłosz Kłeczek. Jego próby pozyskania środków dla jego pracodawcy są dosyć oryginalne. W połowie kwietnia prezentował widzom ekran swojego smartfona z wykresem przedstawiającym liczbę wpłat z danego dnia.
Wczoraj apelowaliśmy z prezesem i ta przerywana linia, która wspięła się w górę, to za wczoraj wynik. Ekstra państwo zareagowali. A dzisiaj bez naszych apeli znowu jest lipa, mówiąc kolokwialnie - mówił wówczas do widzów.
"My się narażamy dla Polski"
Z kolei 27 maja Miłosz Kłeczek pokazał wykres na dużym ekranie. To jest niepisana umowa, dżentelmeńska. Możemy sobie uścisnąć dłonie, przynajmniej tak online, zdalnie. My się narażamy dla Polski, dla racji stanu, dla wolności słowa, dla państwa prawa do informacji wpisanej w konstytucję - apelował.
A państwo jako rekompensatę czy zapłatę za to wspieracie Telewizję Republika. Dzięki temu my możemy wykonywać naszą misję publiczną, bo Telewizja Republika przejęła de facto misję publiczną, która jest wpisana ustawowo dla Telewizji Polskiej, której dzisiaj nie ma - tłumaczył widzom.
Na co zbiera pieniądze TV Republika?
Kłeczek mówił również o tym, że TV Republika jest "ścigana przez nielegalną prokuraturę i panią prokurator Wrzosek". Pewnie będziemy mieli stawiane zarzuty. Musimy opłacić studio, sprzęt, wynagrodzenia, prawników. Także proszę o państwa zaangażowanie - mówił. Spróbujemy zaktualizować za kilkanaście minut wykres i chciałbym, żeby fioletowa linia nie płynęła tak jak teraz parabolą, tylko wolałbym, żeby ona popikowała w górę. Prosto w górę, aż do sufitu, aż do chmur - zachęcał widzów.