Ministerstwo finansów pracuje obecnie nad projektem budżetu państwa na 2027 r. Jednym z założeń jest 3-proc. wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej oraz pozostałych jednostkach sektora finansów publicznych, na które wpływ ma rząd. W odpowiedzi na zapytanie "Faktu" ministerstwo finansów potwierdziło, że planowana podwyżka obejmie także świadczenia byłych prezydentów.
Taką emeryturą dostają byli prezydenci Polski
Byli prezydenci Polski dostają dożywotnie świadczenie, które potocznie nazywane jest "prezydencką emeryturą". Wynosi ono 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującego prezydenta. Obecnie to 14 224 zł i 16 gr brutto miesięcznie. Świadczenie to dostają Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Andrzej Duda.
O tyle wzrośnie emerytura byłych prezydentów Polski
Po planowanej 3-proc. podwyżce emerytura polskich prezydentów wzrośnie do ok. 14 650 zł i 88 gr brutto. Oznacza to wzrost o około 426 zł i 72 gr miesięcznie. To nie jedyne pieniądze, jakie otrzymują byli prezydenci. Każda była głowa państwa ma również zapewnione środki na funkcjonowanie własnego biura. Kwota ta jest powiązana z ryczałtem otrzymywanym przez parlamentarzystów i obecnie wynosi 25 tys. zł miesięcznie. Jeśli wzrost ryczałtu dla posłów i senatorów również wyniesie 3 proc., środki dla byłych prezydentów wzrosną do około 25 750 zł miesięcznie. Oznacza to dodatkowe 750 zł - wylicza "Fakt".
Lech Wałęsa: wstydziłbym się żądać
Lech Wałęsa w rozmowie z "Faktem" tłumaczy, że na swoją emeryturę spogląda z dwóch punktów widzenia - byłego robotnika oraz byłego prezydenta. "Jako elektryk no to muszę się wstydzić, że inni elektrycy nie mają tego, ile ma elektryk Wałęsa. Jako były prezydent, kiedy mam spotkania, wyjazdy i trochę duży dom, to dla mnie jest to za mało" - powiedział "Faktowi" były prezydent. Lech Wałęsa nie zamierza domagać się większych świadczeń. "Wstydziłbym się żądać, teraz kiedy inni elektrycy mają tak mało. Dlatego, dopóki mam siły i zdrowie, to sobie dorobię u kapitalistów zachodnich" - dodał Wałęsa. Wałęsa zaznaczył jednocześnie, że jego zdaniem najważniejszym problemem nie jest sama wysokość emerytur, lecz rosnące koszty utrzymania.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
