Rusza (przed)budowa elektrowni jądrowej
W środę, 5 sierpnia, na terenie gminy Choczewo, na północy kraju, spółka Polskie Elektrownie Jądrowe (PEJ) przekazała działkę pod budowę pierwszej elektrowni jądrowej amerykańskiej firmie Bechtel. To połowa konsorcjum, które – wraz z Westinghouse – ma wybudować pierwszy blok jądrowy do 2035 roku. Rok później zaplanowano jego włączenie do sieci, a do 2038 roku prąd ma płynąć z trzech reaktorów AP1000 o mocy 1350 MWe każdy.
- To jest radosny dzień. Poprzedziło go wiele miesięcy pracy wspólnie z członkami konsorcjum Westinghouse-Bechtel. Ponad 330 hektarów terenu zostało odlesionych i odgrodzonych od otoczenia, tak aby prace budowlane były prowadzone w sposób bezpieczny. Jeszcze nie rozpoczynamy formalnej budowy. Staramy się tak planować sekwencję zdarzeń, aby równolegle prowadzić jak najwięcej prac – powiedział Marek Woszczyk, prezes Polskich Elektrowni Jądrowych.
W najbliższych miesiącach trwać będą wyrównywanie i wzmacnianie terenu oraz budowa dróg dojazdowych, czym zajmie się firma Budimex. Powstanie także „miasteczko” dla pracowników, które wybuduje Unihouse. Na realizację tych prac jest czas do 2028 roku, ponieważ wtedy – zgodnie z planem – ma rozpocząć się wylewanie pierwszego betonu jądrowego. To moment uznawany w branży za faktyczny początek budowy.
Największa budowa w historii Polski
– Jesteśmy na terenie strategicznej inwestycji, która będzie fundamentem polskiej energetyki. To największa inwestycja gospodarcza w historii nowożytnej Polski. Transformacja energetyczna zapewni tanią energię i doprowadzi do powstania de facto nowego sektora przemysłu – powiedział Miłosz Motyka, minister energii.
W wydarzeniu wziął udział także Tom Rose, ambasador USA w Polsce, a także przedstawiciele ministerstw i władz samorządowych. Jak podkreślali, to „radosny dzień, który poprzedziło wiele miesięcy wspólnej pracy”.
Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tom Rose, mówił o polskim cudzie gospodarczym, który inspiruje świat. Nawiązał także do Powstania Warszawskiego. – Polska zrobiła wielki krok ku budowie nowoczesnego ekosystemu nuklearnego, który zapewni bezpieczeństwo kraju. Ten projekt przechodzi z etapu planowania do etapu budowy. To przykład polsko-amerykańskiej przyjaźni i sojuszu.
Szukają pracowników do budowy elektrowni
Obecnie po stronie generalnego wykonawcy w projekt zaangażowanych jest 450 osób, z czego 150 pracuje w biurze w Warszawie. Łącznie z podwykonawcami i pracownikami PEJ przy inwestycji pracuje już ponad tysiąc osób. W najbliższym czasie liczba ta znacząco wzrośnie, a w szczycie będzie to ok. 10 tys. osób.
Dodatkowych pracowników zapowiada Bechtel, a kolejnych na budowę zatrudni Budimex – wykonawca pierwszego etapu prac przygotowawczych. Równolegle powstawać będą droga dojazdowa i linia kolejowa, a także wodny pirs, przez który dostarczone zostaną elementy elektrowni wyprodukowane przez amerykański koncern Westinghouse.
– Niedługo rozpocznie się budowa miasteczka dla 2 tys. pracowników, które wybuduje polska firma Unihouse. To dowód na to, że polskie firmy będą aktywnie wykorzystywać potencjał tego projektu – powiedział Leszek Hołda, prezes Bechtel Polska. – Jako Polak jestem dumny, że budowa pierwszej elektrowni jądrowej w Polsce znajdzie się na mapie megaprojektów zrealizowanych przez Bechtel.
Do tej pory podpisano ponad 470 umów z polskimi wykonawcami, w tym z firmami z Pomorza. Ich łączna wartość wynosi około 1,2 mld zł.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
