Policja w domu Tomasza Sakiewicza
Pod koniec ubiegłego tygodnia media obiegła informacja o tym, że policja weszła do domu redaktora naczelnego TV Republika. Policja siłą wtargnęła do mojego domu, skuła moją asystentkę, twierdząc, że w zagrożeniu znajduje się tu jakieś dziecko - opowiadał na antenie swojej stacji Tomasz Sakiewicz.
Jak tłumaczyła policja, funkcjonariusze otrzymali, jak się potem okazało fałszywe zgłoszenie, że w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza znajduje się osoba, której zachowanie zagraża jej życiu.
Ksiądz Sowa zamieścił wpis o asystentce szefa TV Republika
W sieci pojawiły się liczne komentarze na ten temat. Jeden z nich zamieścił ksiądz Kazimierz Sowa. Duchowny wspomniał w nim o obecności asystentki w domu naczelnego TV Republika. "…to mówicie, że asystentki redaktorów, zwłaszcza naczelnych, mają obowiązek świadczenia pracy w systemie 24/7 ze szczególnym uwzględnieniem przebywania w ich, tzn. owych redaktorów, mieszkaniach prywatnych? Ciekawe, byłem red.nacz. długie lata, ale nie wiedziałem P.S. dzięki za mema. Pasuje" - napisał ks. Sowa na Facebooku.
Ksiądz Sowa wezwany na rozmowę do arcybiskupa
Słowa te nie przeszły bez echa. TV Republika poprosiła o komentarz Archidiecezję Warszawską. To na jej terenie pracuje ks. Sowa. Odpowiedziano, że abp Galbas uważa wpis Sowy za "niedopuszczalny" i nakazał jego usunięcie.
Wpis, co prawda zniknął, ale to nie koniec sprawy. Ksiądz Sowa został wezwany do siedziby Archidiecezji Warszawskiej na rozmowę z abp. Adrianem Galbasem.