W minioną sobotę Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran. Odłamki pocisków, którymi zaatakowane państwo odpowiedziało na atak, dotarły do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Polscy influencerzy nadają z Dubaju
Przebywający tam polscy influencerzy zaczęli wrzucać relacje w mediach społecznościowych, z których wynikać miało, że na miejscu nic strasznego się nie dzieje. Angelika Trochonowicz, znana jako Andziaks, wrzuciła relację z hotelowego basenu.
"Ludzie tutaj normalnie funkcjonują, opalają się, wypoczywają, chodzą po mieście, dzieci się bawią. Powiedzmy, że w całym tym nieprzyjemnym czasie życie tutaj płynie normalnie, choć większość na pewno to przeżywa i gdzieś tam się tym stresuje, bo jest to sytuacja jak z filmu" - przekonywała.
"Nie do zniesienia są cierpienia i męki polskich influencerów"
Marek Migalski, polityk i politolog zamieścił wpis, w którym zadrwił z influencerów przebywających w Dubaju. "Nie do zniesienia są cierpienia i męki polskich influencerów uziemionych w Dubaju. Czy polskie MSZ nie mogłoby zorganizować im jakiegoś czarteru? Oczywiście z szampanem i ostrygami na pokładzie privet jeta, żeby to jakoś wyglądało na fotkach" - czytamy na jego Facebooku.
Ksiądz Kazimierz Sowa drwi z influencerów
Jego post udostępnił ksiądz Kazimierz Sowa. Dodał przy tym swoją kilka słów od siebie, również w drwiącym tonie. "Mam podobne uczucie. Przy okazji dodałbym jeszcze jakąś skromną gratyfikację, ale tylko dla tych, którzy zapisali się do systemu Odyseusz w sobotę rano. To ponoć ok. 10 tys osób. Żadne tam zgłoszenia wcześniejsze, nie daj Bóg jeszcze przed wylotem z kraju" - napisał.