O alarmie bombowym w jednej z lubelskich szkół funkcjonariusze zostali powiadomieni w środę rano. Z informacji przekazanych policjantom wynikało, iż wiadomość o bombie miała pojawić się na jednej z internetowych grup. Autor był anonimowy – przekazał w czwartek nadkom. Kamil Gołębiowski z Komendy Miejskiej Policji w Lublinie.
Policjanci na miejscu dokładnie sprawdzili budynek. Szybko ustalono, że zgłoszenie było fałszywe. Głupi żart był przyczyną wielu niepotrzebnych czynności służb i sporego zamieszania w szkole i wśród młodzieży – dodał funkcjonariusz.
Do wysłania wiadomości przyznała się 17-latka. Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają szczegóły zdarzenia. Nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów.
Nadkom. Gołębiowski przypomniał, że za wywołanie fałszywego alarmu bombowego grozi do 8 lat więzienia. Sprawca musi liczyć się też z kosztami prowadzenia akcji.
autorka: Gabriela Bogaczyk
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.