Dziennik Gazeta Prawana logo

To ona złożyła petycję ws. Szafarowicza. Teraz mierzy się z falą hejtu

9 listopada 2023, 08:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Daria Brzezicka
Daria Brzezicka/PAP Archiwalny
We wtorek Uniwersytet Warszawski podjął decyzję w sprawie kontrowersyjnego studenta, Oskara Szafarowicza, który znalazł się w centrum skandalu związanego z publicznym hejtem i oskarżeniami pod adresem posłanki Magdaleny Filiks. Daria Brzezicka to studentka prawa na UW, która napisała petycję o dyscyplinarne wydalenie Szafarowicza. Pismo do władz uczelni podpisało ponad 25 tysięcy osób. Teraz sama Brzezicka mierzy się z potężnym hejtem w internecie. 

Zimą media związane z partią rządzącą zaczęły intensywnie nagłaśniać sprawę "pedofila z PO", którego Platforma miała rzekomo kryć przed wymiarem sprawiedliwości. Z powodu tych doniesień możliwa stała się identyfikacja tożsamości ofiar, wśród których były dzieci Magdaleny Filiks. Szafarowicz napisał wówczas na Twitterze (dziś X): "Najbardziej wstrząsające jest to, że matka ofiar pedofila z PO (13-letniej poddanej pedofilii córki, 16-let. syna, którego skazany kusił narkotykami) - znana POSŁANKA PO milczy od ponad roku, stawiając karierę partyjną ponad dobrem dzieci. Zmuszona przez władze PO do milczenia". Wpis swój potem usunął. 

"Takie frau Brzezickie kiedyś golili na zero", "Stare, dobre bolszewickie metody zaszczuwania ludzi inaczej myślących. Pogratulować ciągłości historycznej 1968",  "Proszę pamiętać, że bez względu na ilość użytych kosmetyków i zapachów, donosiciele zawsze śmierdzą", "Byłaby pani dobrym narybkiem dla SB" - to tylko niektóre z obelg które od kilku dni dostaje Brzezicka. 

Po złożeniu petycji postępowanie na uczelni ciągnęło się kilka miesięcy. Brzezicka spotykała się z zarzutami, że jej działanie jest umotywowane wyłącznie chęcią zrobienia kariery politycznej. - Oskar wiele razy pisał, że cała sprawa jest dla mnie trampoliną polityczną. Szczerze mówiąc, gdybym chciała ją wykorzystać, rozegrałabym to wszystko inaczej, ale wiem, że nie ma sensu tłumaczyć się z tych zarzutów - mówi w rozmowie z Wysokimi Obcasami Brzezicka.

Po decyzji UW ws. Szafarowicza Brzezicka stara się odciąć od hejtu, jaki się na nią wylewa w mediach i na forach. - Widziałam, że włączyła się do tego Anna Zalewska [była ministerka edukacji, obecnie europosłanka], pani Kania [szefowa Polska Press], wicewojewoda małopolski, napisał na X post z emotikonem wymiotów. Nie ma jak z tym polemizować, więc dałam sobie spokój - mówi "Wysokim Obcasom". 

Do decyzji Komisji Dyscyplinarnej Uniwersytetu Warszawskiego odniósł się minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek w rozmowie z portalem wPolityce.pl. - To jest komunistyczny zamordyzm, nic innego. Więcej, tego rodzaju zachowania na uniwersytetach polskich są niezgodne z prawem i będę podejmował wszystkie działania, które będą zmierzały do tego, żeby wyeliminować tę niezgodność z prawem - ocenił. Dodał, że "trzeba będzie "zrobić z tym wszystkim porządek".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj