Dziennik Gazeta Prawana logo

Widziały brutalny gwałt w Warszawie, ale myślały, że są świadkami seksu i poszły dalej. 25-latka zmarła

3 marca 2024, 17:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja
shutterstock
Dwie kobiety, które były świadkami brutalnego gwałtu w centrum Warszawy, zgłosiły się na policję, zeznając, że uznały sytuację za stosunek seksualny, prawdopodobnie bezdomnych.

Po ujawnieniu sprawy, media obiegły informacje o nagraniach z monitoringu, na których widać przechodniów, nie reagujących na brutalną napaść. Dwie kobiety, które były świadkami tego zajścia, zgłosiły się na policję. Według TVN Warszawa, kobiety przechodziły obok bramy, gdzie doszło do tragedii. Na filmie widać, jak na chwilę się zatrzymują, a potem kontynuują swoją drogę. Z ich zeznań wynika, że nie zdawały sobie sprawy, że były świadkami przestępstwa. Uznały, że widziały stosunek bezdomnych Dodatkowo, mężczyzna w wulgarny sposób kazał im się oddalić.

25-latka zmarła

Rzeczniczka prasowa Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Barbara Mietkowska przekazała, że w piątek zmarła 25-letnia kobieta, która była ofiarą brutalnego napadu w centrum miasta. Informację potwierdziła Prokuratura Okręgowa.

Niestety pacjentka zmarła w szpitalu w przed południem - powiedziała rzecznik szpitala. Informację tę potwierdził rzecznik Prokuratury Okręgowej prok. Szymon Banna.

Brutalny napad w centrum Warszawy

Do zdarzenia doszło w minioną niedzielę wcześnie rano przy ulicy Żurawiej. 25-letnia kobieta wracała do domu i to wtedy została zaatakowana przez zamaskowanego mężczyznę.

Napastnik zaszedł swoją ofiarę od tyłu i przyłożył jej nóż do szyi. Dusząc kobietę i zatykając jej usta siłą zaciągnął ją do pobliskiej bramy. Nagą i nieprzytomną kobietę leżącą na schodach znalazł dozorca i to on powiadomił policjantów - informował podinsp. Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy policji.

25-latka trafiła do szpitala

Kilka minut później na miejsce przestępstwa przyjechali policjanci, którzy wezwali pogotowie ratunkowe, a do czasu jego przybycia udzielili pokrzywdzonej kobiecie pomocy przedmedycznej. 25-latka została przewieziona do szpitala.

Zatrzymanie podejrzanego

Podejrzanego o dokonanie tego przestępstwa zatrzymano jeszcze tego samego dnia. 23-latek wpadł, kiedy wychodził z budynku, w którym wynajmował mieszkanie. Był kompletnie zaskoczony i nie stawiał oporu. Podczas przeszukania zajmowanego przez niego lokalu policjanci znaleźli i zabezpieczyli między innymi duży nóż kuchenny i kominiarkę użyte do popełnienia przestępstwa. Wiadomo już, że napastnik zrabował swojej ofierze dwa telefony komórkowe, kilka kart płatniczych oraz portfel. Policjanci odzyskali wszystkie te przedmioty - wyjaśnił podinsp. Szumiata.

23-latek w prowadzonym przez Prokuraturę Rejonową Warszawa-Śródmieście śledztwie usłyszał zarzuty rozboju, przestępstwa na tle seksualnym oraz usiłowania zabójstwa z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Decyzją sądu został aresztowany na trzy miesiące.

W związku ze śmiercią kobiety, prokuratura może zmienić postawione 23-latkowi zarzuty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj