Dziennik Gazeta Prawana logo

"Zgłaszałem się do głosu, ty debilu". Będzie wniosek o ukaranie Suskiego

25 października 2024, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Marek Suski
"Zgłaszałem się do głosu, ty debilu". Będzie wniosek o ukaranie Suskiego/PAP
"Zgłaszałem się do głosu, ty debilu" - takimi słowami poseł PiS Marek Suski odezwał się podczas posiedzenia sejmowej komisji do posła KO Piotra Adamowicza. To  zachowanie będzie miało swoje konsekwencje. Z pewnością będę domagał się kary dla Suskiego - powiedział Piotr Adamowicz. Natomiast poseł PiS, tłumacząc się ze swojego zachowania, stwierdził, że  "słowo debil nie jest uważane za obraźliwe". 

W czwartek media obiegło nagranie z obrad sejmowej komisji kultury i środków przekazu. Pod koniec posiedzenia Suski zarzucił posłowi KO nieprawidłowości w jego prowadzeniu. W pewnym momencie doszło do ostrej wymiany zdań między politykami. Nie było pana posła. Nie trzeba było wychodzić – powiedział Piotr Adamowicz uzasadniając niedopuszczenie Suskiego do głosu. Te słowa zdenerwowały Suskiego. Zgłaszałem się do głosu, ty debilu – powiedział publicznie do Adamowicza. Po prostu po imieniu nazywam debila debilem, oszusta - kontynuował niezrażony poseł PiS.

Będzie kara dla Suskiego?

"Fakt" skontaktował się w piątek z Piotrem Adamowiczem z prośbą o komentarz. Z pewnością będę domagał się kary dla Suskiego. Wybiorę taki kierunek działań, który ma większy ciężar gatunkowy i jest bardziej skuteczny. Rozważam skierowanie wniosku do komisji etyki i Prezydium Sejmu - powiedział poseł KO.

Suski się tłumaczy

Suski tłumaczył się ze swojego zachowania w rozmowie z dziennikarzem Wirtualnej Polski. Powiedział, że słowo "debil" nie jest uważane za obraźliwe. Jest wyrok sądu w tej sprawie, że osoby publiczne można poddawać surowej ocenie. W jednej ze spraw, w której osoba publiczna została w ten sposób nazwana, wyrok sądu stwierdził, że to dopuszczalna krytyka - tłumaczył Suski, przypominając sprawę Jakuba Żulczyka, który w mediach społecznościowych nazwał Andrzeja Dudę "debilem".  

Jeżeli prezydenta w ten sposób można nazwać, to i posła - powiedział Suski. Dodał, że przewodniczący komisji nie zezwolił na zadanie pytania tylko dlatego, że na chwilę wyszedł z sali podczas wielogodzinnych obrad komisji. Niedługo trzeba będzie przychodzić z nocnikami. To jest zdziczenie obyczajów - stwierdził poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj