Jak pisze "Gazeta Wyborcza", wszystko przez to, że na 40 zdjęciach autorstwa Jakuba Ochnio i Bartłomieja Chlebka miasto było pokazane jako . Seria fotografii, zatytułowana "Wałbrzyszanie nie-Wałbrzyszanie, Waldenburg OBIEKTYWnie", pokazana została w Galerii pod Atlantami w bibliotece miejskiej.
", aby sprawdzić, czy Wałbrzych to rzeczywiście biedne i zaniedbane miasto. Cały dzień rozmawialiśmy z mieszkańcami. " - opowiada "Gazecie Wyborczej" Jakub Ochnio.
"Dlatego , tylko pali już nałogowo papierosy, biedaszyby czy kobiety, które protestowały, gdy miasto usiłowało je wyrzucić z budynków przeznaczonych do wyburzenia, a które one zajęły nielegalnie" - tłumaczy maturzysta.
Zgodę na pokazanie tych zdjęć dał Jarosław Michalak, kurator Galerii pod Atlantami. Przyznał co prawda, że . "Ale potem stwierdziłem, że jeżeli ktoś tak widzi to miasto, ma do tego prawo, a ja mam obowiązek to pokazać. Ich " - podkreśla.
Według "Gazety Wyborczej" wernisaż odbył się 16 września. 18 września pełniąca obowiązki dyrektora biblioteki Violetta Kasiborska zamknęła wystawę. Tłumaczy, że . Do tego na wielu fotografiach są w tle , a w bibliotece odbywają się zajęcia dla dzieci.
„(...) " - napisał na swoim blogu wiceprezydent miasta Piotr Sosiński. "Ale za publiczne środki, w miejskich placówkach . (...) Takie rzeczy można robić, ale za swoje prywatne pieniądze” - przekonuje Sosiński.