I Marsz Równości w Białymstoku: Po kilku incydentach zmieniono trasę. W stronę policjantów rzucano kamieniami i butelkami
20 lipca 2019, 20:10
Pierwszy Marsz Równości przeszedł w sobotę po południu ulicami
Białegostoku. Kilka razy próbowano zakłócić marsz. Policja poinformowała
też, że zatrzymano dwadzieścia osób. W centrum miasta odbyło się w
sobotę też kilka innych zgromadzeń oraz piknik rodzinny.
1/6Uczestnicy marszu, którego hasłem było "Białystok domem dla wszystkich", zgromadzili się na placu Niezależnego Zrzeszenia Studentów.
W tym miejscu, przy pomniku Bohaterów Ziemi Białostockiej od kilkunastu godzin trwało już zgromadzenie obrońców tego pomnika. Manifestację, która zakończyła się tuż przed rozpoczęciem marszu, mieli tam również kibice, którzy skandowali m.in. "Białystok wolny od zboczeńców", "To jest Polska nie Bruksela, tu się zboczeń nie popiera".
Jeszcze przed Marszu Równości dochodziło do utarczek słownych między jego uczestnikami a kontrmanifestantami ze środowisk kibiców. Kibice próbowali zablokować marsz, policja musiała użyć gazu. W uczestników marszu rzucano kamieniami, jajkami i petardami. Marsz ruszył więc bez zapowiadanych wcześniej przemówień.
PAP/Artur Reszko
2/6Marsz w Białymstoku
PAP/Artur Reszko
3/6Marsz w Białymstoku
PAP/Artur Reszko
4/6Marsz w Białymstoku
PAP/Artur Reszko
5/6Marsz w Białymstoku
PAP/Artur Reszko
6/6Marsz w Białymstoku
PAP/Artur Reszko
Powiązane
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP