Zdaniem nacjonalistów, nie odpowiada ono prawdzie, ponieważ pisząc w ten sposób Senat mówi jedynie o polskich ofiarach i nie zauważa tysięcy zabitych Ukraińców. Według Swobody, politycy piszą o antypolskich akcjach UPA, ale przemilczają ukraińskie ofiary Armii Krajowej. Nacjonaliści podkreślają, że wymieniona w uchwale liczba stu tysięcy zabitych Polaków nie odpowiada prawdzie, a jeżeli stosować w ten sposób termin ludobójstwo, to za takie trzeba uznać zabijanie Ukraińców w ukraińskich wsiach na Wołyniu.

Swoboda przekonuje, że uchwała Senatu niesie w sobie oznaki ksenofobii i szowinizmu w stosunku do Ukraińców i przekreśla próby pojednania w trudnych kwestiach historycznej przeszłości obydwu narodów, gdzie Ukraińcy nigdy nie byli agresorami czy okupantami.

Sugeruje przy tym, że zaprzeczono prawu Ukraińców do posiadania własnej godności, niezależności i prawa do walki z okupantami. Niestety, większość przedstawicieli Senatu, przyjmując taką uchwałę obraziła pamięć zabitych i Polaków i Ukraińców, mając na celu zdobycie wątpliwego kapitału politycznego - czytamy w oświadczeniu.

Oprócz tego, Swoboda zarzuca polskim politykom, że budują negatywny wizerunek Ukrainy na świecie, przeszkadzając w ten sposób integracji europejskiej.

Poza tym, zdaniem Swobody, sztuczne zaostrzenie dyskusji dotyczącej polsko - ukrańskiego konfliktu gra na rękę Rosji, gdzie mamy do czynienia z rehabilitacją stalinizmu. Rozmowy na temat ludobójstwa na Wołyniu mają jakoby przeszkodzić w rozpowszechnianiu prawdy o Wielkim Głodzie lat 1932 - 33, w którym zginęły miliony Ukraińców.

Za ludobójstwo uznają tę tragedię rządy lub parlamenty 26 państw, w tym Polski.

Nacjonaliści apelują do Ukraińców, aby odpowiednio uszanować pamięć tych, którzy zaginęli w wyniku działań różnych reżimów okupacyjnych, w tym polskiego. Chodzi o akcje oddziałów Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, akcję Wisła oraz niszczenie ukraińskich wsi na terenach obecnej wschodniej Polski.

Swoboda podkreśla przy tym, że w ostatnich latach zrobiono wiele, aby stosunki Warszawy i Kijowa były dobre. Nacjonaliści zaznaczają, że aktywnie na tym polu działają lokalne rady miejskie i obwodowe, w których mają większość. Wymieniają tu przekazanie Domu Polskiego we Lwowie i odsłonięcie w tym samym mieście pomnika polskim profesorom zabitym przez Niemców w 1941 roku.

Swoboda apeluje do polskiej strony o to, aby przejść od wzajemnych oskarżeń do konstruktywnego dialogu i akcentować uwagę na obchodzeniu rocznic tych wydarzeń, gdy Ukraińcy i Polacy pomagali sobie nawzajem broniąc swoich wspólnych interesów.

Według szacunków polskich historyków w czasie rzezi wołyńskiej zamordowanych zostało około 100 tysięcy Polaków. Strona ukraińska mówi też o 15 tysiącach Ukraińców, którzy zginęli w wyniku akcji odwetowych polskiego podziemia.