Kawałeczek papirusu rozmiarami zbliżony do wielkości karty kredytowej należy do prywatnego kolekcjonera. Trafił w ręce naukowców, ponieważ jego właściciel chciał się upewnić, czy ma do czynienia z autentycznym zabytkiem. Tym bardziej, że nakreślone na papirusie koptyjskie litery układają się w napis: "Jezus rzekł do nich: Moja żona".

Naukowcy z Uniwersytetu Harvarda po serii badań orzekli, że zarówno papirus, jak i atrament użyty przez starożytnego skrybę są autentyczne. Profesor Karen King badająca ten tajemniczy skrawek przyznała, że prawdopodobnie mamy do czynienia z fragmentem "Ewangelii żony Jezusa" z II wieku. Jej zdaniem papirus powstał najpewniej w VI wieku naszej ery, jako kopia tej ewangelii. Zapis ten nie musi oznaczać, że Jezus miał żonę - twierdzi uczona - jednak pokazuje, iż chrześcijanie w II wieku naszej ery dopuszczali taką możliwość i nie było to dla nich nic dziwnego, zwłaszcza biorąc pod uwagę tradycję żydowską, która zabraniała mężczyźnie bezżenności.

Niestety, choć na skrawku papirusu Jezus dwukrotnie zwraca się do matki, żony i kobiety, którą prawdopodobnie jest jego uczennica Maria, ani razu nie wypowiada imienia swojej małżonki. To kolejna tajemnica, którą mogliby rozwikłać naukowcy i bibliści.