Naukowcy z University of Wisconsin-Madison badali dwa gatunki. Jednym z nich była potężna kałamarnica, która żeruje w nocy w pobliżu powierzchni oceanu. By uniknąć ataku drapieżników, stworzenie wykorzystuje żyjącą w jego organizmie luminiscencyjną bakterię Vibrio fisheri. Mikrob błyszczy w ciemnościach, co powoduje, że obserwowana z dołu kałamarnica wygląda jak księżyc.

Z tą samą bakterią zaprzyjaźniła się świecąca rybka Monocentrus japonicus. Ona z kolei "przechowuje" pożytecznego mikroba w paszczy. Bakteria pomaga rybce w nocy oświetlać rafę koralową w poszukiwaniu najsmaczniejszych kawałków pokarmu.

Jak to się stało, że jeden mikrob może żyć w ogranizmie dwóch zupełnie różnych gatunków? Zdaniem badaczy powoduje to mutacja tylko jednego genu. Ta minimalna zmiana DNA wystarczyła, by Vibrio fisheri dostała się przez śluz do organizmu kałamarnicy. Naukowcy podkreślają, że - jak widać - bakterie wcale nie muszą nabywać nowych genów (np. poprzez wymianę z innymi bakteriami), by przenosić się z jednego gospodarza na drugiego.

Wyniki ich badań zostały opublikowane w "Nature".