MICHAŁ KARNOWSKI, PIOTR ZAREMBA: Na pierwszym kongresie po wyborach powiedział pan, że PiS będzie chciało odzyskać ludzi młodych, wykształconych. Kto miałby to robić? Jakie twarze chce pan pokazywać tym wyborcom?

JAROSŁAW KACZYŃSKI: Mówiłem, że popełniliśmy błędy, zwłaszcza wobec środowisk akademickich. My się zwracamy do różnych grup, także do inteligencji. Ale ja chcę zmienić kryteria. Odrzucam politykę opartą wyłącznie na kryteriach wizerunkowych. I podkreślam: ja nikogo z partii nie wypychałem. Czytam, że wypychałem na przykład Marka Jurka. Wręcz prosiłem, pod nogi go podejmowałem, żeby został, ale on miał po prostu inny polityczny plan. Tak samo teraz czytam, że wypycham z partii Zbigniewa Ziobrę. A on chodzi za mną od czterech lat, żebym go wysłał do europarlamentu.

Nie wypchnął pan z partii Ludwika Dorna? Jacek Kurski twierdzi, że Dorn zamarzył o przywództwie PiS.

Dorn został zawieszony, a potem wyrzucony, bo prowadził działalność szkodliwą dla partii. Czym się kierował, nie wiem.

Pełną wersję wywiadu znajdziesz w sobotnio-niedzielnym DZIENNIKU