Kaczyński: Nie jestem dyktatorem
Na tydzień przed kongresem PiS Jarosław Kaczyński zapowiada zwycięstwo swojej partii już w najbliższych wyborach. "Odrzucam kryteria estetyczne w polityce. PO może być dziś kochana, ale Polacy prędzej czy później zauważą, że wobec kryzysu rząd zachowuje się skrajnie nieudolnie" - przepowiada w wywiadzie dla sobotniego DZIENNIKA.
- PiS uczcił Okrągły Stół
- PiS: Wkrótce przejmiemy władzę!
- Dorn: Jarosław Kaczyński osłabia PiS
- Kaczyński: Nigdy nie było telewizji PiS
- Nowy wróg PiS: Banki!
- W PiS nie będzie dyscypliny
- Dorn: Nie szukam zemsty na Kaczyńskim
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
MICHAŁ KARNOWSKI, PIOTR ZAREMBA: Na pierwszym kongresie po wyborach powiedział pan, że PiS będzie chciało odzyskać ludzi młodych, wykształconych. Kto miałby to robić? Jakie twarze chce pan pokazywać tym wyborcom?
JAROSŁAW KACZYŃSKI: Mówiłem, że popełniliśmy błędy, zwłaszcza wobec środowisk akademickich. My się zwracamy do różnych grup, także do inteligencji. Ale ja chcę zmienić kryteria. Odrzucam politykę opartą wyłącznie na kryteriach wizerunkowych. I podkreślam: ja nikogo z partii nie wypychałem. Czytam, że wypychałem na przykład Marka Jurka. Wręcz prosiłem, pod nogi go podejmowałem, żeby został, ale on miał po prostu inny polityczny plan. Tak samo teraz czytam, że wypycham z partii Zbigniewa Ziobrę. A on chodzi za mną od czterech lat, żebym go wysłał do europarlamentu.
Nie wypchnął pan z partii Ludwika Dorna? Jacek Kurski twierdzi, że Dorn zamarzył o przywództwie PiS.
Dorn został zawieszony, a potem wyrzucony, bo prowadził działalność szkodliwą dla partii. Czym się kierował, nie wiem.
Pełną wersję wywiadu znajdziesz w sobotnio-niedzielnym DZIENNIKU



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!