Prezydent miał obowiązek przyjąć ślubowanie od trzech pierwszych sędziów Trybunału, którzy zostali wybrani w poprzedniej kadencji Sejmu. Według mnie skuteczny jest wybór dwóch pierwszych sędziów w dniu wczorajszym - dodaje sędzia Maciej Strączyński.

Zbytni pośpiech prezydenta może skutkować poważnymi następstwami - uważa prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia". - Dzisiaj Andrzejowi Dudzie nic nie grozi, gdyż prawdopodobnie nie ma organu, który by pociągnął go do odpowiedzialności. Jednak uznanie, że prezydent złamał ustawę i konstytucję może skutkować postawieniem go przed Trybunałem Stanu - wyjaśnia sędzia Strączyński.

Prezydent Andrzej Duda dziś o godzinie 20 wygłosi orędzie do narodu.

W sobotę wchodzi w życie nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, przyjęta już w nowej kadencji Sejmu. Trybunał zajmie się nią w najbliższą środę.