W uchwale podjętej w środę w odpowiedzi na pytanie prawne zadane na kanwie ułaskawienia przez prezydenta Andrzeja Dudę m.in. b szefa CBA Mariusza Kamińskiego skład siedmiorga sędziów Izby Karnej Sądu Najwyższego uznał, że prezydenckie prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec osób prawomocnie skazanych. - Zastosowanie prawa łaski przed datą prawomocności wyroku nie wywołuje skutków procesowych - wskazał ponadto SN w tej uchwale. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

- Uważam, że uchwała SN jest całkowicie i absolutnie nietrafna, żeby nie powiedzieć, że z prawnego punktu widzenia błędna. Ona mnie bardzo zdziwiła, ale uchwała jest już wydana - powiedział PAP prof. Kruszyński.

Dodał, że zdecydowana większość komentarzy prawników do Kodeksu postępowania karnego dokonuje rozróżnienia i wskazuje, że "ułaskawienie, to instytucja uregulowana w K.p.k. i dotyczy rzeczywiście prawomocnego orzeczenia". - Innym pojęciem jest jednak prawo łaski, wskazane w art. 139 konstytucji. Prawo łaski jest pojęciem szerszym niż ułaskawienie i może obejmować indywidualne akty abolicyjne - zaznaczył.

Ponieważ jednak uchwała została przez SN wydana, to - jak powiedział - jest ona wiążąca w danej sprawie. - W związku z tym sprawa trafi do sądu drugiej instancji, czyli Sądu Okręgowego w Warszawie i sąd ten musi wydać merytoryczne rozstrzygnięcie w odniesieniu do byłego kierownictwa CBA - zaznaczył.

Wskazał, że po takim merytorycznym rozstrzygnięciu SO - jeśli będzie ono niekorzystne dla oskarżonych - prezydent będzie mógł zastosować ułaskawienie wobec osób ewentualnie prawomocnie skazanych.

Istotą problemu rozpatrywanego przez SN była kwestia, czy na mocy art. 139 konstytucji o prawie łaski prezydent RP może ułaskawiać także osoby skazane nieprawomocnym jeszcze wyrokiem sądu, a jeżeli nie - czy SN może badać kasacje na niekorzyść takich osób. Pytanie prawne związane było z ułaskawieniem w 2015 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego i trzech innych osób z b. kierownictwa CBA, skazanych nieprawomocnie za nielegalne działania Biura w "aferze gruntowej" z 2007 r. Nigdy wcześniej prezydent nie ułaskawił nikogo przed prawomocnym wyrokiem sądu.