Oto kandydat, który nie będzie prezydentem
Wycofał się z polityki kilka lat temu, choć pojawia się w mediach, jako komentator bieżących wydarzeń. Przyjął wygodną rolę - z gracza politycznego stał się obserwatorem. Teraz chce wystartować w wyborach prezydenckich. Ale wątpliwe, czy ma szanse z Tuskiem i Kaczyńskim.
- Miller: Każdy chce być prezydentem
- Olejniczak na prezydenta stolicy
- Nałęcz proponuje konkurentom debaty
- "Kaczyński nie ma szans na reelekcję"
- W drugiej turze Tusk wygrywa z każdym
- Tusk zrezygnuje z prezydentury, jeśli...
- Tusk nie wierzy, że zostanie prezydentem
- O co Tusk prosił Cimoszewicza?
- "Na prezydenta? Najlepiej Bartoszewski"
- Nałęcz wyciąga rękę do SLD
- Szmajdziński: Premier kastruje prezydenta
- Niespodziewana odsiecz dla Kaczyńskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Socjaldemokracja Polska i Partia Demokratyczna zgłoszą dzisiaj kandydaturę Tomasza Nałęcza w wyborach prezydenckich - podaje tygodnik "Polityka". Poparcie tych dwóch śladowych partii to jednak zbyt mało, by były szef "rywinowskiej" komisji śledczej mógł marzyć o wygranej.
Dlatego pomysłodawcy liczą, że namówią Włodzimierza Cimoszewicza, by dał swoje poparcie Nałęczowi. Problem jednak w tym, że Cimoszewicz niby zapowiedział, że nie wystartuje w wyścigu prezydenckim, jednak komentatorzy zwracają uwagę, że nie zrobił tego zbyt dobitnie i może zmienić zdanie.
Kto jeszcze mógłby poprzeć Tomasza Nałęcza? Według "Polityki", trwają rozmowy z Partią Kobiet, Zielonymi 2004 i Stronnictwem Demokratycznym. "Chcemy jednego kandydata centrolewicy, który byłby w stanie zagospodarować elektorat na lewo od Platformy" - mówi tygodnikowi jeden z działaczy Partii Demokratycznej. Dodaje, że ma nadzieję, iż Nałęcza, jako kandydata, zaakceptuje również SLD.
Trudno jednak uwierzyć, że partia Grzegorza Napieralskiego zrezygnuje z wystawienia własnego kandydata. A nawet ze wsparciem Sojuszu Nałęcz miałby ogromne problemy z wygraną. Z poparciem małych partyjek, jak demokraci.pl, czy SdPl, może tylko pomarzyć o przeniesieniu się na Krakowskie Przedmieście.
60-letni Nałęcz jest profesorem historii UW. Należał do PZPR, a potem do SdRP, z której wystąpił, gdy wyszło na jaw, że jej działalność finansowana była z Moskwy. Był posłem SLD i SdPl oraz wicemarszałkiem Sejmu, przewodził komisji śledczej badającej aferę Rywina. W ostatnich eurowyborach bez powodzenia ubiegał się o mandat europosła.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!