Posłowie z hazardowej komisji śledczej zadecydowali w środę, że przed komisją staną: pełnomocnik rządu do walki z korupcją Julia Pitera i wiceszef klubu PO Sławomir Nowak. Beata Kempa (PiS) złożył też wniosek o przesłuchanie szefa CBA Pawła Wojtunika.

Zdaniem posłanki PiS, Wojtunik powinien zostać przesłuchany "w sprawie dostarczonego komisji śledczej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne materiału dowodowego pod kątem rzetelności i kompletności". Wyjaśniła, że materiał dowodowy z dnia 19 listopada 2009 r. przekazany komisji przez szefa CBA - analiza materiałów dot. prac nad nowelizacją ustawy o grach liczbowych i zakładach wzajemnych - wobec wielu kontrowersji pojawiających się w toku prac komisji powinien być poddany analizie.

Jednocześnie podczas posiedzenia posłowie zrezygnowali z przesłuchania: wiceprezes PiS, byłej szefowej sejmowej komisji finansów Aleksandry Natalli-Świat, byłego posła SLD Mieczysława Czerniawskiego i byłego urzędnika Kancelarii Premiera Artura Klucznego. Wniosek o wykreślenie ich z listy świadków złożył Sławomir Neumann (PO). Z kolei wniosek (przyjęty) o powołanie przed komisję Pitery i Nowaka złożyła Beata Kempa (PiS).

Kempa złożyła też wniosek o wystąpienie do szefa KPRM o przedstawienie "instrukcji kancelaryjnej lub innego dokumentu", który reguluje obieg dokumentów pomiędzy kolegium ds. służb specjalnych, a innym organami państwa. Posłanka PiS chce też, żeby komisja wystąpiła do szefa KPRM o przedstawienie jej listy osób, które po 12 sierpnia 2009 r. zapoznały się z dokumentem dot. nieprawidłowości przy pracach nad ustawą hazardową (dokument ten został przekazany premierowi przez b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego).

Kempa wnioskowała też o to, by komisja zwróciła się do prokuratora generalnego o zabezpieczenie "danych informatycznych znajdujących się na dysku twardym komputera wskazanego przez wiceministra finansów Jacka Kapicę" oraz przekazanie komisji analizy z weryfikacji notatki sporządzonej przez Kapicę dla ministra finansów Jacka Rostowskiego w dniu 27 sierpnia 2009 r. W notatce tej Kapica relacjonuje swoje spotkanie z Chlebowskim, ale - jak zaznaczyła Kempa - nie jest ona opatrzona, oznaczona żadną sygnaturą, a komisja nie dysponuje poświadczeniem, że trafiła do ministra finansów. Kempa domaga się przede wszystkim weryfikacji daty sporządzenia notatki.

Posłanka PiS chce też, żeby komisja wystąpiła do premiera o przekazanie jej opinii prawnych, które zostały sporządzone w celu "analizy prawnej zasadności przedstawienia zarzutów" b. szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu. Jak zaznaczyła, jest to o tyle ważne, że jest on jednym z głównych świadków, których przesłuchuje komisja.

czytaj dalej


Kolejny wniosek posłanki dotyczy wystąpienia do ministra sprawiedliwości z prośbą o przekazanie komisji informacji o osobach, które brały udział w naradzie w prokuraturze krajowej 25 sierpnia 2009 roku. Jak wyjaśniała, na naradzie tej m.in. rozważana była kwestia postawienia zarzutów ówczesnemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu.

Podkreślała, że według zeznań świadków i licznych doniesień mediów, w naradzie tej brało udział kierownictwo prokuratury w Rzeszowie. Spotkanie miało dotyczyć kwestii domniemanych nielegalnych działań CBA w związku z aferą gruntową. "Prokurator prowadzący (postępowanie ws. prawno karnej oceny działań CBA - PAP) pan Bogusław Olewiński miał relacjonować materiały zebrane w sprawie przez cztery i pół godziny" - uzasadniała Kempa. Posłanka wniosła też o wezwanie przed komisję Olewińskiego, a także prokuratora krajowego Edwarda Zalewskiego. Tłumaczyła, że Zalewski powinien posiadać szeroką wiedzę na temat tego spotkania.

Tymczasem Sławomir Neumann wnioskował, by zanim komisja rozpatrzy wniosek Kempy, zwrócić się do Biura Analiz Sejmowych z prośbą o opinię, czy sprawa postawienia zarzutów Mariuszowi Kamińskiemu leży w zakresie, który bada komisja.

Przyjęty został wniosek Bartosza Arłukowicza (Lewica) o przekazanie sejmowym śledczym billingów premiera Donalda Tuska, a także kalendarzy spotkań w roku 2009: szefa rządu, byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, b. wicepremiera Grzegorza Schetyny i b. szefa klubu PO Zbigniewa Chlebowskiego.

Arłukowicz domagał się również kalendarzy, w których odnotowane są wszelkie zajęcia i spotkania Tuska, jako posła, przewodniczącego PO i szefa rządu za poprzedni rok. Zgodnie z przyjętym wnioskiem komisji udostępnione zostaną książki wejść i wyjść z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za 2009 rok. Do śledczych trafią też informacje o dokładnych datach i godzinach, a także miejscach początkowych i końcowych przejazdów dokonywanych samochodami należącymi do KPRM, BOR oraz Kancelarii Sejmu przez premiera. Chodzi o okres od 12 sierpnia do 9 października 2009.

Posłowie poparli też podobny wniosek dotyczący kalendarzy spotkań: Schetyny (zarówno jako wicepremiera, jak i posła) oraz Chlebowskiego (jako posła, szefa klubu PO, przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów) i Drzewieckiego (jako ministra i posła).

Arłukowicz złożył w środę też wniosek o przekazanie komisji dokładnych informacji dotyczący dat urlopów wypoczynkowych Jacka Kapicy w roku 2009 r., a także informacji o przepływach korespondencji z KPRM lub jej pracowników za pośrednictwem poczty wewnętrznej do wszelkich organów Służby Celnej, w szczególności do Izby Celnej w Szczecinie i do Kapicy w okresie jego urlopu. Poseł chce też, by komisja otrzymała przekazane Kapicy tą drogą materiały.

czytaj dalej


Wassermann złożył wniosek o przesunięcie przesłuchania Chlebowskiego (zaplanowanego na czwartek) i Drzewieckiego (zaplanowanego na piątek) na "najbliższy możliwy, krótki termin". Wassermann chciał, by do tego czasu przewodniczący komisji Mirosław Sekuła "spowodował dostęp do jawnych stenogramów znajdujących się niewiadomo dlaczego w tajnej kancelarii".

Chodzi o stenogramy z podsłuchów rozmów Chlebowskiego i Drzewieckiego z biznesmenami z branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem i Janem Koskiem. Zostały one odtajnione jesienią 2009 r. przez ówczesnego szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Przekazując je komisji śledczej prokuratura opatrzyła je pismem przewodnim, które ze względu na to, że znalazły się w nim informacje o innych śledztwach jest dokumentem tajnym. Spowodowało to, że również stenogramy są obecnie traktowane jako tajne. Przewodniczący komisji śledczej zwrócił się już z wnioskiem do prokuratury o rozdzielenie stenogramów i pisma przewodniego do tego materiału. Jak dotąd nie było odpowiedzi.

Zdaniem posła PiS przesłuchanie obu świadków bez odtajnienia stenogramów z podsłuchów ich rozmów byłoby "parodią przesłuchania".

Ponadto Wassermann wnioskował o wystąpienie do szefa ABW o dostarczenie komisji informacji o zgłoszeniach do Centralnej Ewidencji Operacji akcji o kryptonimie Yeti i Black Jack - w szczególności daty zgłoszenia tych operacji, listy osób, które miały dostęp do tej bazy danych lub się z nią zapoznawały.

Poseł PiS wnioskował też o wystąpienie do kolegium ds. służb specjalnych o dostarczenie księgi korespondencji przychodzącej i wychodzącej sekretarza kolegium Jacka Cichockiego za okres od 1 października 2008 r. do 9 października 2009 r.

Poseł chce też, by szef komisji zwrócił się do Prokuratora Generalnego o przekazanie komisji billingów telefonów komórkowych zarówno służbowych, jak i prywatnych użytkowanych lub należących do Marcina Rosoła, a także telefonów stacjonarnych z których korzystał on pełniąc funkcję asystenta a potem szefa gabinetu politycznego ministra sportu Mirosława Drzewickiego oraz prywatnego telefonu Rosoła. Chodzi o okres od 17 listopada 2007 r. do 9 października 2009 r.

Wassermann chce przy tym, by w materiale znalazły się w szczególności informacje o rozmowach telefonicznych Rosoła z: Chlebowskim, Schetyną, Drzewieckim, Sobiesiakiem i jego córką oraz Janem Koskiem.

Przeciwko wnioskowi o rezygnację z czwartkowego przesłuchania Chlebowskiego i piątkowego Drzewieckiego oponował poseł Neumann. "Mam naprawdę sporo innych pytań do posła Chlebowskiego i Drzewieckiego poza ich billingami" - podkreślił. Posłowie komisji śledczej nie poparli jednak wniosku Wassermanna o przesunięcie terminu przesłuchania Drzewieckiego i Chlebowskiego. Za tym wnioskiem, oprócz Wassermanna, była tylko Kempa.

Nie przeszedł też wniosek Arłukowicza o rezygnację z przesłuchania w czwartek Jerzego Jaskierni i w piątek byłego ministra sportu Tomasza Lipca oraz przesunięcie tych przesłuchań na najbliższy możliwy termin.

Kempa pod koniec posiedzenia komisji zapytała też przewodniczącego komisji Mirosława Sekułę, czy prawdą jest, że 8 lutego przed komisja ma stanąć premier Donald Tusk. Jak zaznaczyła, dowiedziała się o tym z jednego z programów radiowych, w którym występował wiceszef klubu PO Janusz Palikot i podał tę datę.

Kempa zapytała Sekułę, czy w tej sprawie rzeczywiście zapadły jakieś ustalenia. Zaznaczyła też, że nie życzy sobie dowiadywać się o terminach przesłuchań świadków z radia. Zapytała też, gdzie zapadają decyzje o kolejności przesłuchań świadków, bo "odnosi wrażenie, że na pewno nie do końca na prezydium komisji". Sekuła nie odpowiedział Kempie na te pytania.

Sekuła pytany przez PAP, czy premier zostanie wezwany przed komisję 8 lutego, powiedział, że "nie ma takiej informacji".