"O hazardzie? Nigdy i z nikim"
Kilkadziesiąt sekund, może minutę z kawałeczkiem - tyle, według Grzegorza Schetyny, trwała jego słynna już rozmowa z Ryszardem Sobiesiakiem na wrocławskim lotnisku. Były wicepremier zapewnił posłów z sejmowej komisji, że nie tylko z biznesmenem, ale z nikim w ogóle nie rozmawiał o ustawie hazardowej.
- Drzewiecki pytany o Berlusconiego
- "Kempa ma szczególną miętę do mnie"
- Schetyna: Nie lobbowałem, nie gram w golfa
- Jeśli nie Tusk, to kto? Oto typ Polaków
- Palikot mówi, kogo PO wystawi w wyborach
- "Decyzja Tuska jak drugie expose"
- Tusk o Berlusconim: Znam "typa"
- "Premier śmieje się nam w twarz"
- O co komisja powinna pytać Tuska
- Drzewiecki: Kamiński kłamał o mnie
- Rosół od Drzewieckiego źródłem przecieku?
- Schetyna stawia na Komorowskiego
- Poseł robi darmową reklamę komputerom
- Wassermann wyżalił się Tuskowi
- Arłukowicz: To przeciek! Tusk: Pan żartuje
- Mają sklerozę przez aferę hazardową?
- Znów zgrzyt w komisji. Wassermann wyszedł
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna powiedział przed komisją śledczą ds. afery hazardowej, że biznesmena branży hazardowej Ryszarda Sobiesiaka zna od 2003 r., a znajomość
"intensywnie" trwała do 2005 roku. Zaznaczył, że nie zna biznesmena Jana Koska.
Jak dodał, w latach 2003-2005 współpracował z Sobiesiakiem w piłkarskim klubie sportowym Śląsk Wrocław. Schetyna od 1994 do 2006 roku zajmował się prowadzeniem klubu koszykarskiego Śląsk
Wrocław.
Schetyna wyjaśnił, że zarówno klub koszykarski Śląsk Wrocław, jak i piłkarski o tej samej nazwie, wyodrębniły się z dawnych sekcji Wojskowego Klubu Sportowego Śląsk Wrocław.
Dodał, że w okresie, kiedy nim zarządzał, klub koszykarski zdobył 6-krotnie mistrzostwo Polski i jako pierwszy polski klub awansował do ligi europejskiej. "To był dobry czas dla
koszykówki. (...) Pod koniec lat 90. stałem się właścicielem, czy większościowym udziałowcem tego klubu, a także szefem rady nadzorczej" - powiedział.
Jak podkreślił, obok klubu koszykarskiego działał też klub piłkarski o tej samej nazwie. "Tam w 1997 roku zaangażowało się kilkunastu wrocławskich przedsiębiorców, razem z
przedstawicielami wojskowego klubu sportowego, (...) bo to był klub wojskowy. Także w 1997 roku jednym z udziałowców został pan Ryszard Sobiesiak" - powiedział.
Schetyna przypomniał, że w 2003 roku klub piłkarski spadł do trzeciej ligi. Jak zaznaczył, klub stanął wtedy na krawędzi bankructwa i wiele wskazywało na to, że upadnie.
"Wtedy właściciele, czy, można powiedzieć, współwłaściciele tego klubu, m.in. pan Sobiesiak (...) poprosili (...) o pomoc klub koszykarski, który miał utrzymywać i uratować klub
piłkarski" - powiedział. Dodał, że to nie była propozycja biznesowa, tylko działania na rzecz uratowania klubu piłkarskiego. "Po tych rozmowach doszło do umowy między nami
(...) i klub koszykarski przejął prowadzenie i zarządzanie klubem piłkarskim" - powiedział.
Dodał, że dzięki temu udało się uratować piłkarski Śląsk Wrocław. Zaznaczył, że współpraca trwała 2 lata - od 2003 do 2005 roku, kiedy to klub piłkarski awansował do drugiej ligi.
"Uważałem wtedy, że ta współpraca wyczerpała się, ponieważ cel został zrealizowany. Piłkarski Śląsk został uratowany" - powiedział Schetyna.
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!