Pitera: Afera sopocka uderza w premiera
Minister do spraw korupcji tropi spisek. Zdaniem Julii Pitery afera sopocka i oskarżenia o korupcję pod adresem prezydenta Sopotu z PO to naprawdę atak na... Donalda Tuska. Świadczy o tym fakt, że biznesmen, który nagłośnił aferę, chciał nagrać rozmowę z premierem - tłumaczy Pitera.
- Kolejny członek PO oskarżany o korupcję
- "Nie nagrywam przyjaciół. Tuska też nie"
- Policja z Sopotu tuszowała aferę?
- Nowy wątek w sprawie prezydenta Sopotu
- Zmiana śledczego w sprawie Karnowskiego
- Ziobro doniósł na Tuska do prokuratury
- "Pitera nie ma wizji, a biega po telewizjach"
- Za aferą sopocką stoi były konsul?
- Nowe pomysły Pitery na walkę z korupcją
- Platforma żąda od Tuska czystek
- Dlaczego biznesmen nagrał prezydenta?
- Wrocław pozwał CBA za zszarganą reputację
- "Wałęsa awanturuje się w obronie korupcji"
- "Prezydent Sopotu powinien odejść"
- Prezydent porzucił Platformę
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Działania biznesmena Sławomira Julkego były "dziwaczne" - uważa minister do spraw korupcji. Co ją zaniepokoiło? Spotkanie przesiębiorcy z Donaldem Tuskiem po meczu w Trójmieście. Wtedy właśnie Julke poskarżył się premierowi, że prezydent Sopotu zażądał od niego łapówki - dwóch mieszkań - w zamian za zgodę na przebudowę kamienicy.
"Nie wiem, na co liczył, że premier zmachany grą w piłkę rzuci coś przez ramię bez żadnych intencji, ale będzie to można różnie zinterpretować i użyć przeciwko premierowi?" - zastanawia się Julia Pitera w "Sygnałach Dnia". "Ale scenariusz nie wypalił, bo to się nie nagrało. To moja teoria" - zastrzega od razu.
Julke twierdzi, że powiadomił premiera o korupcji. PiS zarzucał szefowi rządu, że nie zawiadomił o tym prokuratury i sam doniósł na Tuska do prokuratury. Premier tłumaczył się, że sprawdzał, czy śledczy badają doniesienie Julkego. Ale Pitera widzi w tej sprawie niedopatrzenie biznesmena, nie szefa rządu.
"Zdumiewająca jest zwłoka biznesmena w zawiadomieniu śledczych o podejrzeniu przestępstwa" - zauważa minister do spraw korupcji.
Pitera przypomina, że od 2001 roku do prokuratury trafiło 27 zgłoszeń w sprawie nieprawidłowości działań sopockiego magistratu. "Dwie z tych spraw są poważne, ale w żadną nie jest zamieszany prezydent Sopotu Jacek Karnowski" - mówi minister.
Tymczasem sopockim samorządem interesuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Do CBA trafiło zawiadomienie o nieprawidłowościach przy wydawaniu zgody na budowę hotelu na terenie stadionu sopockiego klubu Ogniwo. W sprawę może być zamieszany wiceprezydent Sopotu Cezary Jakubowski - pisze "Polska".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!