Kownacki kłamał, prezydent nie dzwonił do Tuska

Kownacki: Powiedziałem nieprawdę. Prezydent nie dodzwonił się do Tuska Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne
Nagła zmiana stanowiska szefa prezydenckiej kancelarii. "Prezydent nie dzwonił do premiera - powiedziałem nieprawdę, biję się w pierś" - przyznał na antenie radia RMF FM Piotr Kownacki. A jeszcze wczoraj twardo zapewniał, że Lech Kaczyński dzwonił do Donalda Tuska i zaprosił go na spotkanie przed szczytem w Brukseli.
- Wtykanie kija w szprychy
- Tusk i Kaczyński szukają recepty na kryzys
- Miller: Kaczyński to pośmiewisko
- Anonim o Tusku na stronie prezydenta
- Prezydent w Brukseli opowie o Gruzji
- Prezydent: Będę siedział obok Tuska
- Premier: Nie potrzebuję prezydenta
- Prezydent poleci, ale nie z premierem
- Prezydent dzwonił do premiera. Prawda czy fałsz?
- Prezydent: Na szczyt do Brukseli jedziemy razem
- Prezydent poleci litewskim samolotem?
- Prezydent i premier wciąż skłóceni
- "Klich nie jest Stalinem, nie zamknie granic"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Pretensje do siebie przyjmuję. Chcę przeprosić pana ministra Arabskiego. Powiedziałem, że już prezydent zadzwonił do premiera, zapraszając go na spotkanie. Okazało się, że prezydentowi nie udało mu się dodzwonić. Zatem powiedziałem nieprawdę. Chcę to głośno powiedzieć, żeby usatysfakcjonować pana ministra Arabskiego" - powiedział Kownacki.
>>>Przeczytaj więcej o kłótni prezydenta z premierem
W weekend w audycji "Siódmy Dzień Tygodnia" w Radiu ZET szef kancelarii Lecha Kaczyńskiego poinformował, że prezydent zaprosił szefa rządu na spotkanie przed szczytem. Według Kownackiego, była to rozmowa telefoniczna. Ale Sławomir Nowak, sekretarz stanu w kancelarii premiera, przedstawił zupełnie inną wersję wydarzeń. Stwierdził, że żadnej rozmowy nie było.
Przeprosiny prezydenckiego ministra nie kończą jednak sporu między otoczeniem prezydenta i premiera o to, kto ma reprezentować Polskę na szczycie Rady Europy. Rząd przyjął uchwałę, która wskazuje, że do Brukseli poleci Donald Tusk wraz z delegacją rządową. Ale prezydent protestuje, bo również chce lecieć na szczyt.
O konflikcie prezydent ma porozmawiać z premierem na spotkaniu w cztery oczy. "Jest ono potrzebne, żeby ustalić szczegóły taktyki, żeby przekazać prezydentowi ustalenia rządu, które powinny być wykorzystywane w czasie szczytu UE" - mówi Kownacki.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!