Informacje o tym, co robi CBA, będą trafiały do swoistego banku tajnych operacji, prowadzonych przez służby specjalne. Rozporządzenie ma spowodować, by służby się nie dublowały. CBA było do tej pory jedyną instytucją, która nie informowała, czym się zajmuje. Dlaczego? "Biuro ma specjalną rolę i dlatego tak tworzyliśmy dla niej przepisy prawa" - tłumaczy poseł PiS Zbigniew Wassermann.

To, że Centralne Biuro Antykorupcyjne było do tej pory poza jakąkolwiek kontrolą, nie podobało się politykom Platformy Obywatelskiej. Teraz CBA nie będzie miało już żadnych tajemnic przed ABW, którą kieruje człowiek Platformy Krzysztof Bondaryk. Ludzie Mariusza Kamińskiego będą też musieli w ciagu najbliższych pięciu miesięcy wpisać do ewidencji informacje o wszystkich operacjach prowadzonych w przeszłości - informuje Radio ZET.

"CBA tylko na tym skorzysta, bo na zasadzie wzajemności dostanie informacje o tym, czym się zajmuje ABW" - uważa polityk PO z sejmowej komisji do spraw służb specjalnych.