Prezydent chce lecieć. Samolot ma Sikorski
Czy prezydent poleci jutro do Kijowa, by rozmawiać tam o kryzysie gazowym? Wszystko na to wskazuje. Kancelaria Lecha Kaczyńskiego zamówiła na jutro rządowy samolot - podaje TVN24. Problem w tym, że jedyna czynna maszyna zabrała dziś na Ukrainę ministra spraw zagranicznych, biznesmenów i grupę dziennikarzy.
- To może być ostatni unijny szczyt prezydenta
- Prezydent i premier jednym samolotem do Brukseli
- Będą pieniądze, będą samoloty dla VIP-ów
- Klich: Zakup samolotów możliwy w tym roku
- Posłowie już sobie nie polatają
- Prezydent się spóźnił, czy samolot był oblodzony?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Kijowie jest już minister Radosław Sikorski. Towarzyszą mu przedstawiciele polskiego biznesu oraz dziennikarze. Polecieli rządowym tupolewem - ten sam zamówiła Kancelaria Prezydenta.
Według TVN24 kancelaria Lecha Kaczyńskiego potwierdziła zgłoszenie zapotrzebowania na maszynę. Nie ma jednak ostatecznej decyzji, czy prezydent rzeczywiście uda się do Kijowa.
Jutro w rozmowach o kryzysie gazowym mieliby uczestniczyć również przedstawiciele innych państw. Nowo powołany wiceszef kancelarii Lecha Kaczyńskiego Władysław Stasiak powiedział w TVN24, że sprawa wizyty prezydenta w Kijowie "nie jest jeszcze przesądzona".
"Na decyzje ostateczne poczekajmy jeszcze chwilę (...) Spotkanie w Kijowie będzie, ale w jakiej konstelacji, w sensie przyjazdu pana prezydenta albo nie - poczekajmy jeszcze chwilkę" - mówił.
Dopytywany, od czego uzależniona jest wizyta prezydenta w stolicy Ukrainy, Stasiak odpowiedział, że "od wielu uwarunkowań". "W takich sprawach fundamentalnych, a mówimy o sprawach bezpieczeństwa energetycznego, (...) musimy grać wspólnie" - dodał Stasiak.
Podkreślił, że decyzja o wyjeździe będzie konsultowana z rządem. "I decyzja będzie taka, która odpowiada strategicznemu interesowi Polski" - zaznaczył wiceszef prezydenckiej kancelarii.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!