"Antyrosyjska biegunka Lecha Kaczyńskiego pcha go do zachowań szkodzących polskiej racji stanu. Tak było w przypadku Gruzji, kiedy prezydent opowiedział się bez zastrzeżeń po stronie awanturnika Saakaszwilego" - pisze na swoim blogu Leszek Miller.

"Tak jest obecnie, gdy - używając słów premier Ukrainy Julii Tymoszenko - Kaczyński znalazł się po stronie układu korupcyjnego, który doprowadził do zerwania kontraktu (z Gazpromem - przyp. red.). Prezydent wziął po raz kolejny udział w malowniczej klęsce politycznej" - dodał były premier.

'Po spektakularnych klęskach Polska w osobie Lecha Kaczyńskiego ma wielki udział w utrwaleniu gęby rusofoba oraz odepchnięciu Gruzji i Ukrainy od UE i NATO. Przy dużej aktywności naszego prezydenta drzwi zostały zamknięte na długo, a może i na zawsze" - podkreśla polityk lewicy.