Na razie wiadomo, jakie kryteria ma spełniać przyszły szef resortu sprawiedliwości. Platforma Obywatelska - do której należy obsada tego stanowiska - chce, by nie był on posłem lub politykiem, a prawnikiem i ekspertem .

Politycy Platformy Obywatelskiej mówią o profesorze Marku Safjanie. "Nie doastałem na razie takiej propozycji. Jeśli ją dostanę, to będę ją rozważał" - mówi DZIENNIKOWI Safjan. I zastrzega, że gdyby ją dostał, to pierwszy odpowiedź usłyszałby premier. "Choć wiele przemawia na <nie>" - przyznaje profesor. Choćby to, że jest sędzią w stanie spoczynku i byłym prezesem Trybunaqłu Konstytucyjnego.

Następny na "liście życzeń" Platformy jest były rzecznik praw obywatelskich i również były przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzej Zoll. Nikt jednak jeszcze do niego nie zadzwonił.

Kolejnym jest również profesor prawa Zbigniewie Hołdzie, kierowniku Zakładu Prawa i Polityki Penitencjarnej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jednak on sam w rozmowie z DZIENNIKIEM przyznał, że nikt nie składał mu propozycji objęcia stanowiska ministra sprawiedliwości, a nawet gdyby - to by się nie zgodził.

Czwarty kandydat spoza świata polityki to prof. Andrzej Rzepliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego. Był już brany pod uwagę przy tworzeniu rządu Donalda Tuska. Wtedy zaprzeczał, jakoby miał wejść do gabinetu. Nie wiadomo, czy teraz chciałby porzucić TK i przenieść się do Ministerstwa Sprawiedliwości.

Znalezienie więc chętnego do pracy w rządzie prawnika może być więc bardzo trudne. Kto jeszcze pozostaje Platformie Obywatelskiej? Obecny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Jest on prawnikiem i zanim przeszedł do resortu, kierował pracami sejmowej komisji sprawiedliwości.