Klich o krok od dymisji?
Nad głowa ministra obrony zbieraja sie czarne chmury. Po ujawnieniu przez prasę, że fundacja jego żony współpracuje z MON oraz po ujawnieniu w resorcie dziury budżetowej szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zapowiada wyciągnięcie konsekwencji.
- MON nie ma pieniędzy i... drukuje kartki
- Choć MON ma długi, nie zaciska pasa
- Dymisja Ćwiąkalskiego ocaliła Klicha?
- Armii nie grozi bankructwo. Dług jest spłacany
- Szef BBN będzie ratował resort obrony
- Doradca premiera chwali Klicha
- Schetyna: Klich pozostanie szefem MON
- Klich: Zrezygnuję, jeśli premier tego zechce
- Cios w samo serce ministra
- Szef MON odpowie za zarzuty o korupcję?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bogdan Klich to ostatnio jeden z najczęściej krytykowanych ministrów. Premier ponoć już planował dymisję szefa MON, ale musiał najpierw odwołać Zbigniewa Ćwiąkalskiego z resortu sprawiedliwości. Opisana przez "Rz" sprawa finansowania Instytutu Studiów Strategicznych założonego przez Klicha, a prowadzonego przez jego żonę, może jednak przesądzić o losach ministra. DZIENNIK również ujawnił, że w MON szastają pieniędzmi i zamiast oszczędzać chcą kupić świąteczne kartki za pół miliona złotych.
>>> Przeczytaj, jak w MON dbają o pieniądze
"Tego typu informacje muszą być dobrze sprawdzone i ewentualne konsekwencje szybko wyciągnięte" - oznajmił wczoraj Zbigniew Chlebowski, szef Klubu PO. "Trzeba wyjaśnić, czy decyzje o sponsorowaniu fundacji zapadały, gdy Bogdan Klich był już konstytucyjnym ministrem, czy też wcześniej".
Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski (PO) łagodził: "Tę sprawę bada premier, ale nie sądzę, żeby doszło do złamania prawa i żeby ktoś posunął się do przekonywania jakiejś firmy do sponsorowania". Jednak w MON i wśród polityków pojawiły się informacje o szybkiej dymisji Klicha.
Premier ma bowiem jeszcze inne powody: minister ds. walki z korupcją Julia Pitera bada sprawę obsadzania kluczowych stanowisk w instytucjach wojskowych przez krakowskich działaczy PO i osoby związane z ministrem. Sam Klich ostatnio musiał się gęsto tłumaczyć, dlaczego w tak trudnej sytuacji budżetowej MON nie oszczędza, tylko podpisuje nowe kontrakty.
Nic dziwnego, że w politycznych kuluarach mówi się o ewentualnych następcach Klicha. Najczęściej wymieniany jest Paweł Graś, krakowski poseł PO. Mówi się też o Grzegorzu Dolniaku, wiceprzewodniczącym Klubu PO, członku Sejmowej Komisji Obrony, i Sławomirze Nowaku, ministrze w Kancelarii Premiera.
Nieoficjalnie politycy PO twierdzą, że premierowi nie opłaca się teraz dymisjonować Klicha. "Zostałoby to odebrane jako porażka kolejnego ministra. Lepiej poczekać" - ocenia polityk z władz partii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!