Polsko-ukraińska wojna na pomniki
Wydawany za pieniądze polskich podatników magazyn Związku Ukraińców w Polsce "Nasze Słowo" wziął na muszkę Andrzeja Przewoźnika - sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Za pomocą kampanii oszczerstw i pomówień usiłuje skompromitować i pozbawić urzędu - pisze "Nasz Dziennik".
- "Historia nie składa się z prostych prawd"
- Lider LPR ostro atakuje prezydenta
- Polacy boją się tknąć pomnik sławiący UPA
- Ukraińcy: Przeproście za czystki etniczne
- Ukraina blokuje wyjaśnienie zbrodni ZSRR
- Chcą odwołać ministra od pomników
- Prezydent przyjedzie, kombatantów nie będzie
- UPA ma pomnik w Bieszczadach
- Pojednanie nad grobami ofiar UPA?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najnowszy zarzut wobec Przewoźnika dotyczy rzekomo nielegalnie postawionych pomników w czterech tarnopolskich wsiach: Ihrowicy, Płotycy, Szlachcińcach i Berezowicy Małej, gdzie Ukraińcy wymordowali w 1944 r. polskich mieszkańców.
Sekretarza Rady oskarża się ponadto o "polski nacjonalizm, tendencyjność, pogardliwy stosunek do ukraińskiego ruchu narodowego w okresie II wojny światowej, szczególnie do UPA".
Jak ustalił "Nasz Dziennik", na stanowisku szefa ROPWiM organizacje ukraińskie w Polsce najchętniej widziałyby Bogumiłę Berdychowską, publicystkę specjalizującą się w najnowszej historii Ukrainy i stosunkach polsko-ukraińskich, znaną ze swoich proukraińskich sympatii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!