Dziennik Gazeta Prawana logo

Polacy boją się tknąć pomnik sławiący UPA

3 kwietnia 2009, 19:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polacy boją się tknąć pomnik sławiący UPA
Inne
Twórcy pomnika poświęconego walczącym w Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), który postawiono w Bieszczadach, są bezkarni. Choć była to samowola budowlana, nie ma urzędnika chętnego do zdemontowania obelisku. Na dodatek nie wiadomo, kto ma szukać autorów dzieła.

Pomnik, o który toczy się spór, to obelisk i 7 metalowych krzyży. Postawiony na szczycie Chryszczatej sławi członków UPA, którzy walczyli z Wojskiem Polskim. Do dziś jednak nie wiadomo, kto i jak go tam postawił.

Na przełomie roku urzędnicy podjęli decyzję o jego rozbiórce. Ale jak się okazuje, już gorzej jest z jej realizacją. Rozbiórkę powinno dokonać Nadleśnictwo Komańcza. Były już nadleśniczy Władysław Budzyn jednak zaskarżył decyzję do wojewódzkiego inspektora budowlanego w Rzeszowie.

I rzeczywiście uchylono ją, ale jednocześnie dano prawo Nadleśnictwu Komańcza do... legalizacji pomnika. Piotr Łański, p.o. nadleśniczego, zapewnia jednak, że nie skorzysta z tego prawa. Ale i sam nie rozbierze monumentu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj