Czuma tłumaczy się i obraża Polonię
"Z zażenowaniem przyjąłem zainteresowanie polskich mediów moim życiem finansowym, postanowiłem się jednak do nich odnieść" - powiedział minister sprawiedliwości Andrzej Czuma. Zapewnił, że nie ma teraz żadnych długów. Niestety, podczas konferencji nie obyło się bez gaf. Minister powiedział, że gdy mieszkał w Chicago nie jeździł pijany, "co w społeczności polskiej w Chicago można uznać za rekord Guinnessa".
- Czuma łamie prawo antykorupcyjne
- Czuma tłumaczył się Tuskowi
- Platforma broni Czumy i jego długów
- Czumę pomówił jego osobisty wróg
- Sikorski i Czuma podpadli premierowi
- Kryzys powinien pogodzić rząd z PiS
- Sondaż: Czuma do dymisji
- Minister sprawiedliwości żyje na kredyt
- Kłopotek do Czumy: Może warto odejść!
- Niesiołowski: Ręczę za uczciwość Czumy
- Czuma chce karać więzieniem za pomówienia
- Czuma: Dymisja? Nie ma mowy
- "Minister Czuma powinien zrezygnować"
- Czuma dał posadę znajomemu córki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Andrzej Czuma przyznał, że był zadłużony w banku i centrum medycznym. W tym ostatnim na ponad 20 tysięcy dolarów. Oba te długi spłacił sprzedając dom. "Prawdą jest, że leżałem czas jakiś w szpitalu <Zmartwychwstanek> w Chicago. Dług za ten pobyt wzrósł do 23,312 dolarów. Został pokryty ze sprzedaży domu na rzecz kancelarii adwokackiej w kwietniu 2005 roku" - mówił Czuma.
Dodał, że zobowiązania wobec osób prywatnych i instytucji to codzienność funkcjonowania firmy w USA. W jego ocenie spory cywilne w tej sprawie są normalnością i nie są żadną plamą, dlatego nie informował o tym szefa rządu. "Pan premier nie musi wiedzieć o moich biznesach, które prowadziłem w Chicago 18 lat temu" - powiedział Czuma.
Przyznał też, że miał dwa wypadki drogowe w USA i postępowania sądowe związane z tymi zdarzeniami. Czuma przyznał się, że - mimo wezwań - nie stawiał do sądu cywilnego na sprawę wytoczoną mu przez jednego z uczestników kolizji. " "Nie byłem winien wypadku, w wyniku którego Maura Schmitz doznała uszkodzeń tylnego zderzaka. Nie reagowałem na te wezwania, bo uznałem, że nie ma się czym przejmować, wcześniej wygrałem sprawą karną" - tłumaczył się Czuma
>>>Minister sprawiedliwości żyje na kredyt
"Czy pozwoli pan w takim razie na sprawdzenie pana historii kredytowej?" - zapytali dziennikarze ministra. "Nie mogę się na to zgodzić, bo to mogłoby prowadzić do nadużyć (...) To jest prawo dostępu do historii życia człowieka. Zobowiązania wobec osób prywatnych i instytucji to codzienność funkcjonowania firmy w USA. Dlatego spory cywilne w tej sprawie są normalnością" - mówił Czuma.
Na pytanie, czy minister był kiedykolwiek skazany w USA przez sąd karny, odpowiedział, że nie. "Nigdy nie zostałem zatrzymany za jazdę po alkoholu, co w społeczności polskiej w Chicago można uznać za rekord Guinnessa" - powiedział Czuma.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!