"To nie jest mój dług" - tłumaczył minister dziennikarzom i dodawał, że nie chodzi o jego kartę kredytową. Jego zdaniem sprawa dotyczyła innej osoby o takim samym nazwisku.

"Polityka" powołuje się jednak na Margaret Bennet, prawniczkę z Chicago, która mówi, że dość łatwo sprawdzić, czy w sprawie Colonial Credit przeciwko Andrzejowi Czumie z listopada 2006 roku chodzi o ministra sprawiedliwości.

Przy nazwiskach oskarżonych sąd podaje unikalny numer ubezpieczenia. W tej sprawie jest on zgodny z numerem... Andrzej Czumy - obecnego ministra. "To stuprocentowy dowód, że nie zapłacił on tych pieniędzy" - mówi Bennet.

Chodzi o dług 6 392 dolarów, o który w marcu 2003 upominał się w sądzie Chase Manhattan Bank. Nie mógł odzyskać tej wierzytelności od Andrzeja Czumy i sprzedał ją Colonial Credit. Jak mówi Bennet, gdyby należność ta została uregulowana, powinno to zostać odnotowane w dokumencie "orders entered", który jest zbiorczą informacją o przebiegu sprawy.

Ostatni wpis w tych dokumentach pochodzi z 28 listopada 2006 roku. Z informacji wpisanych przez sędziego Sanjay T.Taylora wynika, że nie udało się odnaleźć Andrzeja Czumy, a jego pracodawca, czyli Czuma Radio, nie ma pieniędzy by pokryć zadłużenie. Nie ma tam ani słowa o spłacie kredytu - wyjaśnia "Polityka".

Kancelaria Blatt, Hasenmiller, Leibsker & Moore LLC mówi, że tylko za zgodą Andrzeja Czumy może ona ujawnić informacje o tej wierzytelności. Ale czy Andrzej Czuma, który do niedawna twierdził, że to nie jego dług, taką zgodę wyrazi? - pyta tygodnik.

Jeśli dziennikarze mają racje, minister będzie miał duże problemy, żeby wygrać sądową sprawę przeciwko "Polityce". Czuma stwierdził, że spłacił wszystkie długi w USA i posądzanie go o to, że nie zwrócił pieniędzy jest oszczerstwem.