Pawlak chce rozmowy o opcjach. I to szybko
Wicepremier jest zdeterminowany i walczy o to, żeby na posiedzeniu Rady Ministrów przedstawić projekt ustawy o opcjach walutowych. Tyle że Centrum Informacyjne Rządu już podało, że projekt nie wejdzie na najbliższe posiedzenie rady. Ludowcy nie wykluczają więc, że Pawlak sam poruszy ten temat na obradach rządu.
- Bank dał furę, muszą oddać samolot
- Firmy dotknięte opcjami dostaną pomoc
- Opcje walutowe dobijają złotego?
- Jak banki wpuszczały firmy w opcje
- Ludowcy chcą gry w "wiejskiego totka"
- Jak banki naciągały klientów na opcje
- Ofiary toksycznych papierów zrujnowane
- Premierze, trzeba się śpieszyć
- Pawlak chce ratować bankrutów ustawą
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeśli projekt ustawy o opcjach walutowych nie zyska akceptacji rządu lub w ogóle nie będzie dyskutowany na jego obradach - mimo wysiłków Pawlaka - ludowcy nie wykluczają złożenia w Sejmie swojego projektu w tej sprawie - zbieżnego z propozycjami wicepremiera. Ale żadna decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Bankrutujący dziś eksporterzy korzystali z opcji, by ubezpieczyć się na wypadek umacniania się złotego. Chcą, żeby ich umowy z bankami były ustawowo anulowane.
Trzy warianty odrzuconego projektu ustawy
Najdalej idący wariant forsowany przez Pawlaka przewiduje, że ustawa unieważni wszystkie umowy na opcje walutowe, wariant pośredni, że przedsiębiorcy będą mogli odstąpić od umów, które były asymetryczne, czyli dawały bankowi zdecydowanie więcej korzyści niż drugiej stronie. Najłagodniejszy wariant to propozycja, by po wejściu w życie ustawy banki i firmy miały trzy miesiące na zawarcie ugody. Jeśli tak się nie stanie, to w ciągu miesiąca przedsiębiorca mógłby odstąpić od umowy.
Komitet Rady Ministrów omówił jednak rekomendacji temu projektowi. Komitet uznał jednak, że rozwiązanie problemu opcji walutowych jest konieczne przez stworzenie odpowiednich narzędzi.
Rząd opracuje listę dobrych rad
Teraz analizy sytuacji dokonują ministrowie gospodarki, finansów oraz prezes Głównego Urzędu Statystycznego i przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Ten ostatni ma przeanalizować umowy o opcje walutowe pod kątem zapisów, które są zbyt korzystne dla jednej ze stron (z reguły jest to bank).
KNF sprawdzi, czy przed podpisaniem umów stronom kupującym została przedstawiona pełna informacja o konsekwencjach wynikających z umów.
>>>Pawlak chce ratować bankrutów ustawą
Minister sprawiedliwości wspólnie z prezesem Rządowego Centrum Legislacji dokonają analizy, jak firmy mają dochodzić swoich praw. Informacja o tym zostanie podana do publicznej wiadomości.
Przyspieszone będą prace nad ustawą o pozwach zbiorowych, które umożliwią firmom wspólne dochodzenie ich praw.
Rozważane jest także wprowadzenie dla przedsiębiorców bezpłatnej pomocy prawnej w zakresie np. renegocjacji obowiązujących umów o opcje walutowe.
Opcjonalna pułapka na firmy
Kilkanaście miesięcy temu, kiedy złoty się umacniał, przedsiębiorcy sprzedający swoje usługi bądź towary za waluty obce w obawie przed stratami zawierali z bankami umowy dotyczące tzw. opcji walutowych. Chcieli w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym. Nie zawsze jednak umowy z bankami służyły jedynie do zabezpieczenia kursowego. Część umów miała charakter spekulacyjny. Ostatecznie w wyniku tych umów wiele firm poniosło poważne straty.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!