Pojednanie nad grobami ofiar UPA?
Czy w sobotę nastąpi polsko-ukraińskiego pojednanie? Lech Kaczyński zamierza wziąć udział w 65. rocznicy mordu ponad tysiąca Polaków wsi Huta Pieniacka, którego dokonały oddziały SS Galizien oraz UPA. Wciąż jednak nie jest pewne, czy przyjedzie prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
- Polsko-ukraińska wojna na pomniki
- Lider LPR ostro atakuje prezydenta
- Musimy zareagować na morderców Polaków
- MSZ zareaguje na sporną kampanię Lwowa
- Ks. Isakowicz-Zaleski wystraszył MSZ?
- Ukraińcy: Przeproście za czystki etniczne
- Juszczenko przyjedzie na grób ofiar UPA
- Prezydent: Rzeź Polaków winą totalitaryzmu
- Ks. Isakowicz-Zaleski: Podobno naciskali Ukraińcy
- Polacy boją się tknąć pomnik sławiący UPA
- Wszystkie nazwiska prezydenta
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kancelaria Prezydenta informuje, że na obchody wybiera się Lech Kaczyński, choć były naciski "z różnych środowisk", by do Huty Pieniackiej nie jechał. Pod podobną presją - pisze "Rzeczpospolita" - jest także prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko.
W środę lwowscy deputowani Rostysław Nowożenec i Ostap Kozak z bloku Julii Tymoszenko zaapelowali, by nie brał udziału w uroczystościach. Nowożenec żąda też demontażu pomnika polskich ofiar mordów w Hucie Pieniackiej. Państwowe radio we Lwowie informowało o uroczystościach "polskich szowinistów", którzy "kłamliwie oskarżają Ukraińców o mord w Hucie Pieniackiej".
Rzeczniczka prezydenta Ukrainy Iryna Wannikowa zapewniała „Rz”, że Wiktor Juszczenko przyjedzie do Huty. Ale jak dowiedzieliśmy się w Lwowskiej Obwodowej Administracji Państwowej, nie jest to wcale przesądzone.
Ukraińscy historycy negują udział UPA w zbrodni. "W dokumentach polskiego rządu emigracyjnego napisano, że 24 lutego 1944 r. pododdział niemieckiej policji przeszedł w pobliżu Huty i polska ludność, sądząc, iż to Ukraińcy, zaatakowała go. Zabili 6-8 policjantów. Po kilku dniach niemiecka policja zorganizowała odwet" - mówi "Rz" Mykoła Łytwyn, dyrektor Centrum Badań Stosunków Ukraińsko-Polskich we Lwowie.
"Z naszych ustaleń wynika, że sprawcami były dwa bataliony 4. Pułku 14 Dywizji SS Galizien. Pomagali im członkowie ugrupowań paramilitarnych z sąsiednich wsi i co najmniej jedna sotnia UPA" - ripostuje prokurator Waldemar Szwiec z krakowskiego IPN prowadzący śledztwo w tej sprawie.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!