Rząd zrobił sobie grafik urlopowy
Minister też człowiek i urlop mieć musi. Premier pozwolił swoim podwładnym odpocząć. Jednak zasady są jasne: szefowie resortów dostają maksymalnie dwa tygodnie wolnego i muszą wpisać się do specjalnego grafika. Jak oni odpoczywają, pracują ich zastępcy i odwrotnie. Wszystko po to, by rząd działał bez przerwy. A premier? Na razie nie ma planów urlopowych.
- Kownacki powiedział za dużo. Idzie na urlop
- Koniec Sejmu. Politycy jadą się bawić
- Kaczyński wysyła posłów PiS do szkoły
- Superdrogie delegacje urzędników od kultury
- Koniec pracy. Rząd jedzie na wakacje
- Oto, jak uzyskać rabat "na ministra"
- Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
- Krótsze wakacje posłów. Przez budżet
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minister finansów Jacek Rostowski swój tygodniowy urlop zaczyna już w najbliższą sobotę. Będzie mógł na chwilę oderwać się od szykowania przyszłorocznego budżetu. Tym bardziej że wokół jego osoby było ostatnio gorąco. Sejm kilka dni temu zakończył burzliwe prace nad nowelizacją tegorocznego budżetu. Jak przyznaje Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu, Rostowski skrupulatnie planował swój urlop zgodnie z harmonogramem prac Sejmu i Senatu nad nowelizacją budżetu. "Z kolei do 30 września musi być gotowy projekt przyszłorocznego, więc teraz minister może lecieć" - dodaje Kobos. Zdradza nam, że na urlop wybrał Francję.
>>>Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
Najprawdopodobniej na przełomie lipca i sierpnia na urlopie będzie też wicepremier Grzegorz Schetyna. W tym samym czasie na dwutygodniowe wakacje wybiera się szef resortu rolnictwa Marek Sawicki. Jakie ma plany? Minister zdradza tylko, że urlop spędzi w Polsce. "Chcę mieć chwilę odpoczynku" - przyznaje.
Jak wynika z naszych informacji, ministrowie dostali w sprawie urlopów specjalne pisma z kancelarii premiera. Wynika z nich, że mają się tak wymieniać, żeby na każdym posiedzeniu rządu był ktoś z kierownictwa resortu. "Otrzymaliśmy też sugestię, że urlopy nie powinny trwać dłużej niż dwa tygodnie" - mówi nam urzędnik jednego z resortów. Ministrowie z wyprzedzeniem wpisują się też do specjalnego rządowego grafika urlopowego. Obowiązuje w nim zasada, że podczas każdego posiedzenia Rady Ministrów musi być kworum. "Rząd nie planuje urlopu, pracujemy normalnie i posiedzenia są co tydzień" - tłumaczy Graś. Dodaje, że urlopowa średnia ministerialna to tydzień. Ale, jak podkreśla, w długości urlopów uprzywilejowane są panie.
>>>Koniec Sejmu. Politycy jadą na wakacje
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!