Na stronie www.prezydent.pl ukazał się lakoniczny komunikat: "Informujemy, że decyzją Prezydenta RP z dniem 21 lipca 2009 roku Szef Kancelarii Prezydenta RP Piotr Kownacki został urlopowany."

Reklama

Ta decyzja była zupełnie niespodziewana. Jeszcze na godzinę przed jej ogłoszeniem, inny minister prezydenta, Adam Glapiński, zapewniał, że Kownacki wciąż cieszy się zaufaniem Lecha Kaczyńskiego. "Udzielając wywiadu DZIENNIKOWI (Kownacki) chciał pokazać prezydenta z ludzkiej strony, jako człowieka uczciwego i prostolinijnego, który mówi prawdę i nie prowadzi gry" - tłumaczył Glapiński.

Godzinę później te tłumaczenia były już nieaktualne, a wszystkie serwisy podawały jedną informację: Kownacki został wysłany na urlop po wywiadzie dla DZIENNIKA.

Posłowie PiS od rana nie zostawiali suchej nitki na szefie Kancelarii Prezydenta. "Chyba jest przepracowany i powinien udać się na urlop" - mówi Mariusz Błaszczak rzecznik klubu PiS a Zbigniew Wassermann sugerował, że wysoka temperatura źle wpłynęła na kondycję Kownackiego.

>>>Posłowie PiS do Kownackiego: Jedź na urlop

W weekendowej rozmowie z DZIENNIKIEM prezydencki minister Piotr Kownacki wytknął prezydentowi, że a działa zbyt spontanicznie, wręcz bez kalendarza i dlatego jego Kancelaria pogrążona jest w chaosie. "Być może Kownacki chciałby, aby prezydent dostosowywał swój kalendarz do jego" - zakpił Błaszczak.

Reklama

>>> Przeczytaj wywiad z Kownackim: Prezydent jest wielkoduszny

Wywiad wstrząsnął otoczeniem prezydenta. Piotr Kownacki zarzucił też Lechowi Kaczyńskiemu, że jest zbyt "szczery i prostolinijny". Nie ma przy tym mowy o przypadkowym "chlapnięciu". Minister autoryzował całą rozmowę.

"Byłem bardzo zdziwiony, gdy usłyszałem, co on naopowiadał w tym wywiadzie. Takie rzeczy mówi się zwykle jak się człowiek szykuje do odejścia. Gdy z kancelarii odszedł Michał Kamiński, z którym Kownacki był skonfliktowany, wydawało się, że będzie zadowolony. Może dostał atrakcyjną propozycję z biznesu i szuka pretekstu, żeby odejść" - powiedział "Gazecie Wyborczej" człowiek z otoczenia Lecha Kaczyńskiego.

"Marny urzędnik, nienajlepszemu prezydentowi czyni zarzuty" - tak z kolei powiedział w studio TVN24 o Kownackim poseł SLD Jerzy Wenderlich. "Obliczył, że inwestowanie w prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który ma słabe notowania i nie ma szans na reelekcję, nie ma sensu. (...) szuka więc innych przyjaciół, bo kończą się konfitury, do których się przyzwyczaił”.