Minister finansów Jacek Rostowski swój tygodniowy urlop zaczyna już w najbliższą sobotę. Będzie mógł na chwilę oderwać się od szykowania przyszłorocznego budżetu. Tym bardziej że wokół jego osoby było ostatnio gorąco. Sejm kilka dni temu zakończył burzliwe prace nad nowelizacją tegorocznego budżetu. Jak przyznaje Magdalena Kobos, rzeczniczka resortu, Rostowski skrupulatnie planował swój urlop zgodnie z harmonogramem prac Sejmu i Senatu nad nowelizacją budżetu. - dodaje Kobos. Zdradza nam, że na urlop wybrał Francję.
>>>Posłowie są pazerni. Chcą dopłat do wakacji
Najprawdopodobniej na przełomie lipca i sierpnia na urlopie będzie też wicepremier Grzegorz Schetyna. W tym samym czasie na dwutygodniowe wakacje wybiera się szef resortu rolnictwa Marek Sawicki. Jakie ma plany? Minister zdradza tylko, że urlop spędzi w Polsce. - przyznaje.
Jak wynika z naszych informacji, ministrowie dostali w sprawie urlopów specjalne pisma z kancelarii premiera. Wynika z nich, że mają się tak wymieniać, żeby na każdym posiedzeniu rządu był ktoś z kierownictwa resortu. - mówi nam urzędnik jednego z resortów. Ministrowie z wyprzedzeniem wpisują się też do specjalnego rządowego grafika urlopowego. Obowiązuje w nim zasada, że podczas każdego posiedzenia Rady Ministrów musi być kworum. "Rząd nie planuje urlopu, pracujemy normalnie i posiedzenia są co tydzień" - tłumaczy Graś. Dodaje, że urlopowa średnia ministerialna to tydzień. Ale, jak podkreśla, w długości urlopów uprzywilejowane są panie.
>>>Koniec Sejmu. Politycy jadą na wakacje
czytaj dalej
Szefowa resortu edukacji Katarzyna Hall jedzie na dwutygodniowe wakacje w sierpniu. Jej współpracownicy jednak raczej nie odpoczną. - mówi nam Grzegorz Żurawski, rzecznik resortu.
Poprzednie wakacje ministrów mogły trwać najwyżej tydzień. Tusk poprosił wtedy o ograniczenie planów wakacyjnych z powodu prac nad budżetem. Dlaczego teraz jest bardziej wyrozumiały? - uważa Sawicki. Zdaniem Grasia w tym roku nic się nie zmieniło. Ale nasi rozmówcy z rządu przyznają, że jest "lekka odwilż".
Czy do grafika wpisał się już także Tusk? - mówi Graś. Rok temu szef rządu, jak sam mówił, "wyrwał się na chwilę" we wrześniu. Niewykluczone, że w tym roku pojedzie w tym samym czasie.
Swoje wakacje kilka dni temu zaczęli już posłowie. Na Wiejską wrócą dopiero pod koniec sierpnia. Ale we władzach klubu PO są specjalne dyżury telefoniczne. - przyznaje wiceszef klubu Waldy Dzikowski.