"Rzecznik Praw Obywatelskich to pirat"
Przed kamerami - wzorowy obywatel. Prywatnie - zwykły pirat drogowy. To cała prawda o Januszu Kochanowskim - pisze jeden z tabloidów, który śledził rzecznika w drodze na wakacje. Zdaniem dziennikarzy, gdyby śledziła go policja, dostałby aż 22 punkty karne.
- Rzecznik chce abonamentu. Czy sam płaci?
- Kochanowski: kupcy nie powinni śpiewać
- Jak długo Polacy będą bici w Anglii?
- Rozkazem szefa policji mają szanować gejów
- Kochanowski zabierze emerytury górnikom
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Samochód wpływa nie tylko na nasz sposób życia, ale i umierania" - właśnie te słowa Janusza Kochanowskiego przypomina dziś "Fakt". I od razu je kontruje w charakterystycznym dla siebie stylu: "(Słowa) ładne i prawdziwe, szkoda tylko, że nieszczere. Bo gdy rzecznik praw obywatelskich sam siada za kierownicą, zmienia się w zwykłego pirata drogowego."
Dziennikarze kolorówki śledzili Janusza Kochanowskiego w drodze urlop. Po wyjeździe ze stolicy rzecznik docisnął pedał gazu. Dziennikarze próbowali go dogonić, ale wskazówka prędkościomierza wskazywała 160 kilometrów na godzinę!
Janusz Kochanowski miał tez dwa razy na trasie do Torunia przemknąć przez przejścia dla pieszych na czerwonym świetle. Sam nie włączył świateł w swoim wozie.
Na koniec dziennikarze piszą: "Podsumujmy: przekroczenie prędkości - 8 punktów karnych, dwa razy przejechanie na czerwonym świetle - 12 punktów, oraz jazda bez świateł - 2 punkty karne. W sumie 22 punkty karne. Brakuje trzech do odebrania prawa jazdy."
Na koniec "Fakt" dodaje: "No, ale Janusz Kochanowski będzie jeszcze z wakacji wracał. Może wtedy dopadną go policjanci i zmuszą do bezpieczniejszej jazdy."






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!