Dedykuję tę nagrodę Polakom za to, że przez ostatnie 4 lata pokazali wszystkim w Europie, że Polska jest zupełnie innym krajem, niż do tej pory to wyglądało w wyobraźni wielu narodów - powiedział premier Donald Tusk, odbierając tytuł Człowieka Roku "Wprost". Uroczysta gala odbyła się we wtorek w Auli Politechniki Warszawskiej.

Jak mówił wydawca tygodnika Michał Lisiecki, premier wygrywając w ubiegłym roku drugie z kolei wybory parlamentarne dokonał sztuki niezwykłej. Podkreślił, że właśnie to zdecydowało o przyznaniu tego tytułu Tuskowi po raz drugi. Poprzednim razem Tusk otrzymał to wyróżnienie za rok 2008. Nie zmogły go ani kryzys, ani klęski żywiołowe, ani katastrofa smoleńska. Dziś niezależnie od tego co sądzimy o rządach Platformy, przyznać należy, że tak skutecznego polityka Polska jeszcze nie miała - powiedział Lisiecki.

Odbierając nagrodę, Tusk podkreślił, że cztery lata, które minęły od czasu, gdy odebrał tytuł po raz pierwszy, pokazały, że wielki zbiorowy wysiłek ochronił Polskę przed złym scenariuszem. Dedykując nagrodę wszystkim Polakom, szef rządu ocenił, że fakt, iż w ciągu tych czterech lat Polska zwiększyła się gospodarczo o 16 proc., kiedy cała reszta Europy znalazła się pod kreską", jest zasługą optymizmu, wiary we własne siły i miłości do swojej ojczyzny milionów Polaków. "Daliście radę, to znaczy, że znajdziemy w sobie także siły i wiarę w to, że następne cztery lata też nie będą dla Polski złe - powiedział Tusk.

Tygodnik "Wprost" przyznaje tytuł Człowieka Roku od 1991 r. osobom, które w minionym roku wywarły największy wpływ na polską rzeczywistość - polityczną, społeczną, gospodarczą i kulturalną. W gronie wyróżnionych w latach poprzednich znaleźli się m.in.: Leszek Balcerowicz (1991), Aleksander Kwaśniewski (1993), Lech Wałęsa (1995), Wisława Szymborska (1996), Leszek Miller (2001 i 2002), Jarosław Kaczyński (2005), oraz Justyna Kowalczyk (2010).