Bramora oraz działacz SLD Oktawian Kolenda po zakończeniu trwającego od 15 października protestu głodowego trafili do szpitala. Od środy obaj nie przyjmowali też płynów.

Po czterdziestominutowych negocjacjach przyjęliśmy wspólny kompromis - powiedział poseł Artur Bramora. - Po merytorycznej rozmowie przyjęliśmy kompromis. Wiemy, że ustawa, która będzie procedowana na najbliższym posiedzeniu Sejmu, w pewnej części wyjaśni kwestie związane z finansowaniem pobytu i wyżywienia dzieci - poinformował.

My w tym momencie po osiągnięciu sukcesu i po wywalczeniu tego, o co walczyliśmy, czyli poprawy sytuacji finansowania ośrodków, w których są te najmłodsze dzieciaki, kończymy protest. Udajemy się (...) na oddział szpitalny, gdzie udzielona nam zostanie pomoc medyczna - mówił Bramora.

Bramora dodał, że 15 listopada ma odbyć się w Częstochowie konferencja na temat finansowania ośrodków opiekuńczo-leczniczych.

Bramora rozpoczął głodówkę 15 października w częstochowskim Stowarzyszeniu Pielęgniarsko-Opiekuńczemu "Z Ufnością w Trzecie Tysiąclecie". Ośrodkowi, pod opieką którego jest obecnie ok. 20 dzieci, groziła likwidacja; wszczęto procedurę jego zamknięcia. Do podjęcia głodówki - jak tłumaczył kilka dni temu poseł - skłoniła go "katastrofalna" sytuacja 11 takich ośrodków w całym kraju, w których znajduje się obecnie 80 dzieci. Wcześniej skierował list otwarty do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, zapowiadając podjęcie takiej głodówki, jeśli do 15 października minister nie wyda rozporządzenia zmieniającego zasady finansowania takich ośrodków.