Były senator został skazany za korumpowanie urzędników, bezprawne więzienie i bicie pracowników, wyłudzenia unijnych pieniędzy oraz utrudnianie pracy policji. Łącznie postawiono mu 21 zarzutów.

Ze względu na wysoki wymiar kary i prawdopodobieństwo ucieczki Henryk S. został aresztowany. Sąd skazał go na 600 tys. zł grzywny, podczas gdy jego majątek "Forbes" wycenia na 780 mln zł (24. miejsce w zestawieniu "100 najbogatszych Polaków"). 

Były senator nie przyznaje się do winy. Przekonuje, że akt oskarżenia powstał na podstawie pomówień i pogłosek, a przy tym oparty został na zeznaniach świadka, który próbował ratować własną skórę.

Henryka S. uniewinniono z kolei z zarzutów narażenia na zatrucie środowiska naturalnego i sfałszowania oświadczenia o biernym prawie wyborczym przed wyborami do rad gminy jeszcze w 2006 roku.

Dla byłej księgowej senatora prokurator zażądał trzech lat więzienia, a dla skorumpowanego przez Henryka S. sędziego sądu administracyjnego - półtora roku więzienia. 

Prokurator wnioskował - oprócz ośmiu lat więzienia dla Henryka S. - także o 480 tys. zł grzywny. Były senator miałby oddać także ponad 14,5 mln zł, które na jego działaniach stracił Skarb Państwa.