Taką deklarację złożył Andrzej Biernat, poseł Platformy Obywatelskiej. Przekonywał przy tym, że ich działania szkodzą partii i jej wizerunkowi oraz wprowadzają niepotrzebne zamieszanie w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej.

Zastrzegł przy tym, że wniosek o wykluczenie Jarosława Gowina złoży dopiero po wyborach na szefa PO, w których startuje były minister sprawiedliwości.

- Nie chcę, żeby mówiono, iż w trakcie wyborów wewnątrzpartyjnych wyrzucamy konkurenta premiera Tuska - przekonywał. 

Tymczasem posłowie PO podtrzymali także dziś krytykę rządowego projektu w sprawie finansów publicznych. Podkreślili, że jeśli nikt nie przekona ich, że nowelizacja ustawy o finansach publicznych jest bezpieczna dla gospodarki, to ponownie nie poprą tej propozycji.

Wcześniej w głosowaniu nad wnioskiem SLD i SP o odrzucenie projektu po pierwszym czytaniu wstrzymali się od głosu.

Jak podała rzeczniczka dyscypliny klubowej PO Iwona Śledzińska-Katarasińska posłom, którzy złamali dyscyplinę klubową grozi: upomnienie, ustna i pisemna nagana, kary finansowe do 1 tys. zł, zawieszenie w prawach członka klubu od 3 do 6 miesięcy, a także wykluczenie z klubu parlamentarnego PO. Decyzje w tej sprawie podejmuje w głosowaniu cały klub.