Dziennik Gazeta Prawana logo

Gowin, Godson i Żalek nie unikną kary? Biernat: Działają z premedytacją

26 lipca 2013, 13:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Biernat
Gowin, Godson i Żalek nie unikną kary? Biernat: Działają z premedytacją/Newspix
Z pomysłu wyrzucenia Jarosława Gowina, Johna Godsona i Jacka Żalka nie zamierza rezygnować. "Wniosek będzie tylko jeden. Do zarządu partii złożę dokument, na którym pojawią się od razu te trzy nazwiska" - mówi portalowi dziennik.pl poseł PO Andrzej Biernat.

Dorota Kalinowska:  Złoży Pan wniosek o wyrzucenie z partii Jarosława Gowina, Johna Godsona i Jacka Żalka, po tym jak ponownie nie poparli projektu w sprawie finansów publicznych?

Andrej Biernat: Jak zapowiedziałem, tak zamierzam zrobić. Nic w tej kwestii się nie zmienia - nowy będzie tylko termin złożenia wniosku. 

Wcześniej deklarował Pan, że stanie się to dziś, najpóźniej jutro. 

Teraz w grę wchodzi 23 sierpnia, o ile wówczas będzie już po wyborach na szefa PO, w których startuje były minister sprawiedliwości. Tylko w ten sposób nie zaburzę przebiegu kampanii i wewnątrzpartyjnych wyborów. 

Przychyla się Pan tym samym to prośby Donalda Tuska, żeby wstrzymać się z karami dla łamiących dyscyplinę.

Prośba, nie prośba. Przeanalizowałem sytuację i doszedłem do wniosku, że warto chwilę ochłonąć, choć i tak niewiele to zmieni. Gowin, Żalek i Godson działają z premedytacją. Za chwilę będą kolejne głosowania - w tym między innymi do pierwszego czytania trafi nowa ustawa budżetowa. Trzeba wcześniej wiedzieć, kto jest przeciwnikiem, a kto sojusznikiem.

A jaki jest w takim razie Pana główny zarzut przeciwko "trzem muszkieterom"?

Niegłosowanie za projektem rządowym, który jest najważniejszym dokumentem w tym roku. To de facto działanie nie tylko na szkodę partii, ale i całego rządu. To najbardziej surowy i ostry zarzut, jaki tylko może się pojawić.

Stąd też jak najbardziej surowy musi być też wymiar kary? 

Absolutnie tak. W grę wchodzi wyrzucenie tych polityków z PO, choć mogłyby to być także na przykład upomnienie, ustna lub pisemna nagana… Ale trzeba pamiętać, że oni działają z rozmysłem - muszą przecież mieć świadomość, że ustawa budżetowa decyduje o być czy nie być rządu. Po drugie, lepszego rozwiązana niż to dzisiaj przyjęte nie ma i nie będzie. No chyba, że podnieślibyśmy podatki o 24 miliardy złotych.

A argumenty ponoszone przez Gowina, że przyjęty dziś projekt szkodzi interesowi Polski? 

Używanie przez Gowina argumentów populistycznych jest nie na miejscu. Poza tym on nigdy nie był ekonomistą. Ba, sposób jego rozumowania pokazuje, że nie ma on nawet podstawowej wiedzy z tego zakresu!

Wyrzucenie konkurenta Tuska z PO przed wyborami nie wchodzi w grę, a Żalek i Godson mogą spać spokojnie? 

Wniosek będzie tylko jeden. Do zarządu partii złoże dokument, na którym pojawią się od razu te trzy nazwiska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj