W rozmowie z "Rz" szef ABW wskazuje, że Polska stała się celem operacji agentury niskokosztowej (low-cost agents) – osób rekrutowanych szybko i tanio, głównie przez internet, do działań sabotażowych.
Szef ABW: Rosja chce "zatkać" polski kontrwywiad
Rosja wykorzystuje ich do podpaleń, pobić. Masowy i rozproszony charakter tych działań ma m.in. spowodować "zatkanie" polskiego kontrwywiadu i odwrócenie uwagi od poważniejszych operacji.
Płk Syrysko zwraca uwagę, że rosyjskie służby coraz chętniej sięgają po osoby ze środowisk przestępczych, co skraca proces szkolenia i brutalizuje metody ich działania. Szef ABW podkreśla, że Rosja realizuje swoje działania kinetyczne, akceptując fakt, że mogą pociągnąć masowe ofiary.
Szef ABW: W Polsce działa również agentura Chin
Syrysko przyznaje, że w naszym kraju działa również agentura Chin. Ma jednak inną specyfikę działania niż rosyjska. Aktywność Pekinu skupia się na ekspansji gospodarczej, budowie wpływów lobbingowych oraz działaniach typu soft power, mających promować chiński system jako alternatywę dla demokracji liberalnej. Mają one charakter systemowy i są obliczone na wiele lat.
Szef ABW: Zagrożenie terrorystyczne jest realne
Zagrożenie terroryzmem islamskim w Polsce Syrysko ocenia jako relatywnie niskie, ale – jak zastrzega – ewoluuje w stronę indoktrynacji online. Rozmówca "Rz" przywołuje przykłady operacji agencji z 2025 roku: zatrzymanie 17-latka oraz grupy trzech 19-latków planujących zamachy na szkoły.
Radykalizacja młodzieży – jak wskazuje Syrysko – wynika z oswojenia z brutalnością w sieci i pogardy dla życia, co czyni z "samotnych wilków" realne zagrożenie terrorystyczne w naszym kraju. Według rozmówcy "Rz" przeciwdziałanie temu zjawisku wymaga zaangażowania całego systemu edukacji, a nie tylko służb.