Chodzi o szefostwo Naczelnej Rady Adwokackiej - prezesa mec. Andrzeja Zwarę i rzeczniczkę dyscyplinarną mec. Ewę Krasowską.

Były prawnik Jarosława Kaczyńskiego żąda przeproszenia go za "naruszanie swojego dobrego imienia" i zarzuca im drastyczne oraz bezprecedensowe łamanie etyki adwokackiej.

Od każdego z nich żąda po 150 tys. zł. W grę wchodzą także przeprosiny w ogólnopolskich mediach, w tym m.in. w TVN24. 

Choć pisma już wpłynęły do Naczelnej Rady Adwokackiej, to rzeczniczka nie chce całej sprawy komentować, a prezes jeszcze nie zapoznał się z treścią dokumentu. Wiadomo także, że o swoich oczekiwaniach mec. Rogalski poinformował także Ministerstwo Sprawiedliwości.

Pismo ma związek z wywiadem udzielonym przez byłego już prawnika Jarosława Kaczyńskiego "Rzeczpospolitej" kilka tygodni temu. Twierdził on, że katastrofa smoleńska była zwyczajnym wypadkiem lotniczym.

Bezpośrednio po nim prezes Naczelnej Rady Adwokackiej uznał, że ostatnie wystąpienia medialne byłego już pełnomocnika kilku rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej w sposób drastyczny podrywają zaufanie do zawodu adwokata, jako zawodu zaufania publicznego.

Z kolei rzeczniczka dyscyplinarna stwierdziła m.in.;, że te wypowiedzi wydaje się, naruszają podstawowe zasady etyki wykonywania zawodu.