Szczepan Twardoch krytykując wyrok Sądu Najwyższego, który uniemożliwia zarejestrowanie organizacji osób narodowości śląskiej z powodu braku takiej narodowości napisał m.in.: P...l się Polsko.

Tak, i co? To się tyczy tego wyroku - skomentował Kazimierz Kutz.

To jest decyzja haniebna. Tak jak powiedział mój kolega młodszy, ja wtedy, wk..., powiedziałem, że "lepiej być łajnem na patyku niż Górnoślązakiem w Polsce" - dodał reżyser. 

Kazimierz Kutz w europarlamencie zamierza dążyć do uznania śląskiej etniczności.

Ja jestem w gruncie rzeczy delegatem Górnoślązaków, którzy walczą o to, żeby przyznać im prawo do etniczności - powiedział Kutz.

Przy okazji mocno dostało się premierowi Donaldowi Tuskowi.

On jest przecież Kaszubem i kto jak kto, ale on naprawdę świetnie rozumie sprawy śląskie, bo one są takie same jak Kaszubów, a Kaszubi mają status mniejszości etnicznej. Niestety z przyczyn politycznych tego nie ruszył - stwierdził Kutz.

"PiS u władzy? Wszyscy będą siedzieć! Już są listy porobione"

Kutz w Radiu ZET stwierdził też, że jeśli PiS wygra wybory, a Antoni Macierewicz zostanie wicepremierem, to trzeba będzie się pakować i z tego kraju uciekać

Pan Kaczyński ostatnio powiedział, że kiedy dostali władzę to ich błąd polegał na tym, że oni tak długo się certolili z rozprawianiem się z wrogami. Wie pani co będzie? Wszyscy będą siedzieć! Już są listy porobione - powiedział Kutz w rozmowie z Moniką Olejnik.

Senator skomentował m.in. informacje medialne, z których wynika, że Jarosław Kaczyński będzie startował w wyborach prezydenckich.

On dla mnie jest komediową osobą - stwierdził Kutz, przyznając jednak, że Kaczyński ma prawo do startu.

Powinien jednak zważyć, że brat słabo na tym wyszedł. Zginął w podróży prezydenckiej, dlatego Jarosław Kaczyński mówi, że oni zginęli na polu chwały. Moim zdaniem to jest mrzonka - dodał.