W ostatnim swoim projekcie PO całkowicie porzuciła sformułowanie "związki partnerskie". Ustawa zatytułowana jest "ustawą o wspólnym pożyciu", ale i tak jeszcze nie trafiła do Sejmu. Dodatkowo w niedawnej wypowiedzi, premier Donald Tusk powiedział: Jeśli będę miał choćby cień przekonania, że w Sejmie możliwa jest dyskusja, która doprowadzi do cywilizowanej regulacji w tej kwestii, to będę gotowy, tak jak wtedy włożyć jak najlepszą energię w to. Jeśli będzie możliwy konsens, jestem pierwszy, który się w to zaangażuje.

Jednak według środowisk LGBT wypowiedź ta jest co najmniej rozczarowująca. - Panie Premierze rok to najwyższy czas, aby wrócić do realizacji własnych obietnic i deklaracji! - piszą. - Panie Premierze do końca kadencji Sejmu jest jeszcze ponad 1,5 roku. To odpowiedni czas aby powrócić do debaty politycznej i jeśli Pana zapowiedzi w kampanii wyborczej w 2011 roku były szczere, wzywamy do ponownej próby uchwalenia ustawy o związkach partnerskich - czytamy w apelu.

Przedstawiciele środowisk gejów i lesbijek wyrażają w liście zaniepokojenie tym, że od ponad roku marszałek Ewa Kopacz, nie skierowała do dalszych prac kolejnych dwóch projektów ustaw w tej sprawie, nie nadając im nawet numeru druku sejmowego. - W naszej opinii jest to celowe działanie, aby demokratycznie wybrany Sejm nie mógł w swoim zwykłym trybie procedować nad projektami ustaw o związkach partnerskich - podkreślają autorzy listu.